Recenzje

Anegdoty o zwierzętach

Simona Kossak: Serce i pazur. Opowieści o uczuciach zwierząt. Marginesy, Warszawa 2019 – pisze Izabela Mikrut.

Simona Kossak rozumie zwierzęta i zwraca się do odbiorców o podobnej wrażliwości. A przynajmniej do tych, którzy wierzą w to, że zwierzęta mają swoje uczucia. Zresztą – jeśli ktoś nie wierzy, mógłby się łatwo po zestawie ciekawych gawęd przekonać, tyle że wtedy do tomu „Serce i pazur” nie sięgnie, bo wyda mu się temat zbyt infantylny, żeby poświęcać mu uwagę. A przecież popularyzatorska publikacja, która ukazuje się teraz w wydawnictwie Marginesy to zestaw ciekawostek przedstawionych w prostych i krótkich (czasami ma się wrażenie, że niestety za krótkich) tekstach.

Przygląda się autorka kilku charakterystycznym dla ludzkiego świata i ludzkiego postrzegania świata motywom: sprawdza, czy zwierzęta mają powody do radości i czy się bawią, czy mogą odczuwać smutek albo wpaść w depresję, jak objawia się u nich strach albo złość. Taki zestaw emocji już gwarantuje zainteresowanie czytelników, a przecież na tym autorka nie poprzestaje: zajmie się też między innymi uczuciami macierzyńskimi oraz zasadami egzystowania w stadzie i sposobami porozumiewania się między osobnikami tego samego gatunku. Każdy taki temat to okazja do przedstawienia kilku opowieści, w których nie ma jednak odnoszenia się do danych encyklopedycznych ani przesadnego manifestowania wiedzy: wszystko, co autorka opisuje, wygląda, jakby zostało przeniesione z prawdziwych obserwacji. Czasami aż chciałoby się, żeby Simona Kossak choć odrobinę poszerzyła konkretną opowieść, przedstawiła jej kulisy albo porównała z inną sytuacją, żeby nie funkcjonowała historyjka jako wyrwana z kontekstu anegdota – ale na to nie ma szans, autorka błyskawicznie przechodzi do kolejnych motywów i czytelnicy będą mogli jedynie we własnym zakresie uzupełniać wiadomości i szukać następnych rewelacji w źródłach.

Płynie ta opowieść – a właściwie zestaw mikroopowieści – z miłości do zwierząt i z chęci zrozumienia ich działań. Simona Kossak za każdym razem wychodzi od podziwu do kolejnych gatunków, bez względu na to, czy obserwuje owady, czy ssaki. Interesują ją dowody na mądrość zwierząt, wypracowane przez nie „rytuały”, sposoby zyskania tego, czego akurat potrzebują – ale też i same obserwacje, które zapewniają satysfakcję wrażliwemu na los zwierząt odbiorcy. Ciekawostek będzie tu mnóstwo, nawet jeśli przedstawionych w ekspresowym tempie – to nie szkodzi, bo książka daje do myślenia. Często może autorka rozbawić, kiedy prezentuje niespodziewane zachowania czy reakcje zwierząt, ale zdarza się też, że udzieli się czytelnikom podziw. Sporo tematów płynie prosto z doświadczeń samej autorki, ze zwierząt, z którymi zetknęła się we własnym domu (albo w pobliżu domu) – tu też pojawią się konkretne wnioski, które niekiedy zaskakiwać będą fanów przyrody. Jest w tych tekstach sporo lekkości i dowcipu, poczucia humoru, które po prostu musi się ujawnić na widok pomysłów zwierząt – atmosfera taka udziela się podczas czytania odbiorcom (którzy, być może, zaczną bacznie obserwować własne otoczenie w nadziei na podobne przygody). Nawet jeśli odbiorcy nie znajdą odpowiedzi na część swoich pytań w felietonach Simony Kossak – na pewno nie będą zawiedzeni wrażliwością i stopniem zaangażowania w odszyfrowywanie uczuć zwierząt. To lektura wyjątkowa, chociaż szkoda, że taka szybka.

Komentarze
Udostepnij
Tags: ,