Recenzje

Bez wojaży

Franciszek Ziejka: Podróże pisarzy. Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki, Henryk Sienkiewicz. Universitas, Kraków 2019 – pisze Izabela Mikrut.

Do pomysłu Franciszek Ziejka może by i odbiorców przekonał, chociaż w argumentowaniu własnych wyborów mistrzem nie jest. Ale tom „Podróże pisarzy” rozsypuje się tematycznie, autor próbuje uchwycić wątek zmieniania miejsca pobytu przez pryzmat biografii często dobrze czytelnikom znanych – napomyka, że doświadczenia życiowe miały wpływ na twórczość i na takim stwierdzeniu się zatrzymuje, zupełnie jakby zwracał się tylko do odbiorców, którzy widzą w nim bezwzględny autorytet i każdy komentarz będą traktować jak dogmat. Owszem, musi w pierwszej kolejności trafić do społeczności akademickiej (zwłaszcza do studentów kierunków humanistycznych), ale nie da się już wykluczyć, że po tom sięgną i sceptycy, zainteresowani (złośliwie), co jeszcze nowego można powiedzieć o życiorysach Mickiewicza, Słowackiego, Sienkiewicza – i innych, bo tytułowe nazwiska to tylko wabik. Co nowego można powiedzieć? Nic. Sięga Ziejka po tematy, które już gdzieś się pojawiły (starannie to na szczęście zaznacza), ale to, co niewiadome – niewiadome pozostanie. Chyba że akurat autor postanowi wysnuć hipotezę, dla której nie ma bezpośredniego potwierdzenia – ale przecież… wiadomo, nie myli się.

Tematem-spoiwem mają być podróże. I tu zaczyna się tęsknić za stylem z konferencji studenckich lub prac naukowych mniej kreatywnych autorów – czyli za podaniem na początku definicji, do których będzie się odnosić. Franciszek Ziejka do worka z podróżami wrzuca zsyłki, wyobrażenia czy wyjazdy do innego miasta (ale jako przeprowadzki). Wysuwa daleko idące wnioski na temat upodobań bohaterów (jeśli często jeździł do jakiegoś miejsca, to na pewno dlatego, że je polubił i wystarczy…). Wątek podróży polega w tej książce na odnotowywaniu kolejnych – ewentualnych – wyjazdów i sugerowaniu, że miały wpływ na twórczość. Jaki wpływ – to już zagadka nie do rozwiązania w tych szkicach. Przygotowuje autor książkę z notatek biograficznych, czasami dość pospiesznie dostosowywanych do wiodącego zagadnienia – stąd choćby obrazek o śmierci Józefa Szujskiego – zupełnie niekorespondujący z założeniami książki. Tak samo bliżej nie wiadomo, jak ma się do tytułu zbioru motyw życia politycznego Włodzimierza Tetmajera czy historiozofia Micińskiego – a wystarczyłoby zrezygnować z deklaracji „Podróże pisarzy” i nadać całości jakiś bardziej ogólnikowy tytuł.

Jeśli motyw podróży istnieje – to jako odnotowywanie adresów, częściej jednak ginie w relacjach po prostu dotyczących wyimków biografii. Tam, gdzie autor trzyma się ustalonych faktów, podaje daty i miejsca sprawdzone przez innych badaczy – wydaje się rzeczowy. Wystarczy jednak, że zabraknie takich podstaw – i już relacja się rozpływa albo w pustosłowiu, albo w szukaniu na oślep tematu. Sporym problemem jest tu skandaliczna korekta, a właściwie jej brak (w publikacji naukowej!). Tekst został przepuszczony tylko przez edytor – i na tym koniec. W efekcie czasami brakuje rzeczownika, czasami robi się „sporawy” ze „sprawy”, a czasami bohater nieoczekiwanie zmienia płeć (biedny Abakanowicz…). Piar i pijar też nie powinny na tym poziomie się mylić. Rzecz jasna, na te niedociągnięcia można by przymknąć oko – gdyby treść była dopracowana. Wtedy nawet ogromna interlinia napowietrzająca tekst nie byłaby męczącym mankamentem.

Komentarze
Udostepnij
Tags: , , , ,