Recenzje

Bliskość

Laura Kneidl: Tylko bądź przy mnie. Powieść. Jaguar, Warszawa 2020 – pisze Izabela Mikrut.

Gdyby bohaterowie powieści obyczajowych potrafili ze sobą rozmawiać, nie byłoby jak rozwijać fabuły. W przypadku związku Sage i Luki skończyło się (w pierwszym tomie cyklu) na wielkim nieporozumieniu. Sage, zastraszana przez ojczyma, zdecydowała się przerwać wielką miłość. W „Tylko bądź przy mnie” Laura Kneidl jednak powraca do pary – i pozwala na odbudowanie kontaktów. Chociaż Sage szuka mieszkania, znów ląduje u April i Luki: tym razem jednak musi nauczyć się egzystować obok chłopaka, który wzbudza w niej wciąż silne pożądanie. Autorka prowadzi fabułę tak, by czytelniczki nie miały wątpliwości, że Luca i Sage mogą jeszcze być razem (chociaż będą sobie musieli sporo wyjaśnić). Skoro zatem nie ma zaskoczenia w tej odnodze opowieści, trzeba zdecydować się na inny wątek, który nada dramaturgii całości. Bo niby można kibicować parze i czekać na „żyli długo i szczęśliwie” – ale to składnik naprawdę wielu młodzieżówek o posmaku erotycznym, pod tym kątem Laura Kneidl w zasadzie nie ma nic do powiedzenia. Nawet jeżeli (dwudziestoletnia przecież) Sage nie jest taka jak typowe nastolatki i nie wskoczy do łóżka ukochanemu ze względu na psychiczne uwarunkowania.

Tematem, który autorka eksponuje w „Tylko bądź przy mnie” jest motyw mobbingu i przemocy domowej. Wszystkie obecne kłopoty Sage wynikają z zachowania ojczyma: to przez partnera matki dziewczyna uciekła na studia jak najdalej od domu i boi się wracać choćby na święta, to przez niego zerwała z Luką, tracąc to, na czym jej zależało. Ojczym nie poprzestaje jednak na szantażach emocjonalnych: znajduje słaby punkt bohaterki i grozi, że skrzywdzi jej siostrę (a swoją córkę), jeśli jego żądania nie zostaną spełnione. Sage musi zatem posłusznie wykonywać jego polecenia. Nawet jeśli sądzi, że odległość uchroni ją przed tragedią, będzie w końcu zmuszona zmierzyć się z mrokami przeszłości. A to najłatwiej zrobić, kiedy ma się przy sobie przyjaciół. Kneidl opowiada o trudnej sytuacji Sage i przypomina odbiorczyniom, że uleganie oprawcy tylko zachęci go do przekraczania kolejnych granic. Dopóki bohaterka będzie zachowywać się jak ofiara – i milczeć – problem może tylko narastać. Na dalszy plan schodzą kwestie znajomości i zaufania wobec ludzi z grupy, nawet zainteresowania bohaterki, które ta stara się rozwijać, nie mają takiego znaczenia jak dojrzewanie psychiczne do radykalnej zmiany. Sage może liczyć na bliskich, ale musi być naprawdę silna, żeby wyznać prawdę mamie i siostrze. Po tym kroku wszystko się zmieni.

„Tylko bądź przy mnie” funkcjonuje zatem jako młodzieżowa obyczajówka z ważnym przesłaniem. Autorka przekonuje czytelniczki, że nie wolno im czekać na rozwiązanie podobnej sytuacji – uzmysławia, co należy zrobić i skąd czerpać siły. W fabułę wplata jedyne słuszne drogi postępowania (ojczym Sage jest policjantem, dziewczyna mierzy się więc też z lękiem przed presją społeczną), podpowiada subtelnie, jak się zachować. Sage staje się przewodniczką dla molestowanych dziewczyn i kobiet, ofiar przemocy domowej. A że przeżywa też odrodzenie baśniowego związku – tym lepiej dla odbiorczyń.

Komentarze
Udostepnij
Tags: ,