Zapowiedzi

Dan Jemmett w Teatrze im. S. Żeromskiego w Kielcach

 

Teatr im. Stefana Żeromskiego w Kielcach po dłuższej przerwie powrócił do pracy.

Obecnie trwają próby do spektaklu “Och, te duchy!” Eduardo De Filippo. Za polską prapremierę tekstu włoskiego klasyka odpowiedzialny jest ceniony brytyjski reżyser na co dzień pracujący we Francji – Dan Jemmett, specjalista od teatru elżbietańskiego, barwna postać, dziś ciekawa także ze względu na pracę na przecięciu odmiennych systemów teatralnych, na skrzyżowaniu diametralnie różnych scen europejskich, prywatnie zaś ciekawy, życzliwy i otwarty na innych człowiek. W Kielcach Dan Jemmett jest po raz pierwszy, w Polsce pracował wcześniej w warszawskim Teatrze Polskim.

Premiera zaplanowana jest na 7 listopada 2020.

Eduardo de Filippo

Och, te duchy!

Reżyseria: Dan Jemmett

Tłumaczenie: Anna Osmólska-Mętrak

Scenografia: Dick Bird

Kostiumy: Sylvie Martin-Hyszka

Reżyseria światła: Arnaud Jung

OBSADA

Dagna Dywicka

Ewelina Gronowska

Beata Pszeniczna

Beata Wojciechowska

Bartłomiej Cabaj

Janusz Głogowski

Jacek Mąka

Andrzej Plata

Dawid Żłobiński

Dla de Filippo teatr ma moc transformacji przemieniającą rzeczywistość dnia codziennego w coś fantastycznego, napędzającego nasze marzenia (…) jeśli scena jest miejscem iluzji, to jest to także miejsce zmarłych – tych postaci w sztukach, które żyją i umierają każdej nocy… Myśląc o utworze Och, te duchy wyobrażam sobie mieszkanie na scenie, które może być nawiedzone –  ta idea otwiera pole do wyobraźni widza i idealnie koresponduje ze zdaniem de Filippo o ścisłym związku między teatrem a zjawiskami nadprzyrodzonymi….

Dan Jemmett, listopad 2019, Paryż

Dan Jemmett – (ur. 1967 w Londynie) brytyjski reżyser teatralny, specjalizuje się w teatrze elżbietańskim. Wywodzi się z artystycznej rodziny, jego rodzice byli aktorami. Studiował literaturę w Goldsmiths College, który jest częścią Uniwersytetu Londyńskiego. Na początku pracy teatralnej był lalkarzem w Norwich Puppet Theatre. W 1993 roku wraz z Markiem von Henningem założył eksperymentalną firmę teatralną Primitive Science. Organizacja prezentowała w Londynie realizacje sztuk, tj.: Medeamaterial Heinera Müllera (Soho Poly Theatre), Antygonę Bertolta Brechta (Battersea Arts Centre), Kwartet Heinera Müllera (Lilian Baylis Theatre), Fatzer, fragmenty Bertolta Brechta, montaż tekstów Heinera Müllera (Gate Theatre), Głód z tekstów Franza Kafki (Purcell Room), Imperfect Librarian na podstawie nowel Jorge Luisa Borgesa (Young Vic Theatre). Pierwszą inscenizacją Dana Jemmetta był Król Ubu Alfreda Jarry’ego, prezentowany w Young Vic Theatre w 1998 roku. Spektakl powtórzono w Théâtre de la Cité Internationale w Paryżu. Jemmett przeniósł się do Francji w 1999 roku. Realizował Szekspira, Moliera czy Jarry’ego na najważniejszych europejskich scenach, m.in. Prawie Hamleta z Gillesem Privatem w roli głównej w Théâtre National du Chaillot. W 2002 roku spektakl pt. Shake na podstawie Wieczoru Trzech Króli Williama Szekspira w Théâtre de la Ville przyniósł mu nagrodę roku przyznawaną przez stowarzyszenie krytyków francuskich Révélation Théâtral . Po otrzymaniu tego wyróżnienia, jako pierwszy Brytyjczyk, został zaproszony do reżyserii przedstawienia w Comédie-Française, z którym na stałe współpracuje. Innymi jego głośnymi spektaklami są:  Pocieszne wykwintnisie Moliera (Les précieuses ridicules, Comédie-Française, Théâtre du Vieux-Colombier, 2009), Wielka magia Eduardo de Filippo (Comédie-Française, 2010), Tragedia Hamleta na podstawie arcydzieła Williama Szekspira (Comédie-Française, 2013). Jemmett wystawia również dzieła operowe, takie jak L’occasione fa il ladro Gioacchino Rossiniego w Théâtre des Champs-Élysées (2004) lub Béatrice i Bénédict Hectora Berlioza w Opéra-Comique (2010). Jego film Curtains (2009) był prezentowany na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Edynburgu.

W Polsce przygotował dotąd trzy spektakle – wszystkie w Teatrze Polskim w Warszawie kierowanym przez Andrzeja Seweryna. Twórców łączy współpraca z Comédie-Française. Seweryn jest jednym z „sociétaires honoraires”, czyli „honorowo stowarzyszonych”, co oznacza, że gościnnie występuje a nawet reżyseruje na deskach francuskiej sceny.

Polskie realizacje Dana Jemmetta:

Wieczór Trzech Króli Williama Szekspira (2011)

„Wieczór Trzech Króli” zainscenizowany został na gruzach Teatru Polskiego. Dan Jemmett ignoruje tradycję obciążania tekstów Stratfordczyka gęstą smugą współczesnych narracji. Zamiast tego, szuka Szekspira wyzwolonego, w którym aktorzy przywdziewając kostium zyskują swobodę, jaką naturalnie mieliby, zrzucając go po zejściu ze sceny.

Teatr Polski

Przedstawienie znakomite, w idealnych proporcjach mieszające komediową lekkość z tonem bardziej poważnym i klasyczny kostium z fajerwerkami współczesności. (…)Jemmett wystawia swego Szekspira niejako na zgliszczach klasycznej kultury, tej płynącej od antyku. Teraz bohaterowie komedii znaleźli się w epoce, którą rządzi pusta zabawa oraz brak jakichkolwiek norm. Błazen jest w niej didżejem, na proscenium opowiada sprośne dowcipy, my się śmiejemy, ale za chwilę śmiech zamiera na ustach. Dan Jemmett w warszawskim Teatrze Polskim odnalazł sposób na Szekspira współczesnego, jego spektakl trzeba zobaczyć.

Jacek Wakar, „Twój Styl”

Burza Williama Szekspira (2012)

Andrzej Seweryn wcielił się tu w rolę czarownika Prospera – wygnanego księcia Mediolanu, który zmuszony był osiąść na bezludnej wyspie. Oglądamy seans jego nostalgii, w pokrytej lekką patyną konwencji, przy starych piosenkach i w oparach alkoholu. Córka Miranda (Anna Cieślak) sączy piwo z puszki, pijacy Stefano (Marta Kurzak) i Trynkulo (Szymon Kuśmider) zgodnie z literą sztuki raczą się winem. A stary mag Prospero ciągnie whisky wprost z butelki. W podniszczonym cylindrze i obstrzępionej marynarce wyszywanej brokatem, z różdżką iluzjonisty – rzuca czary z archaicznego wydania zbiorku magicznych sztuczek. (…)To spektakl dla tych, którzy dość mają odnajdywania przez dzisiejszy teatr w Szekspirze uwikłań kolonialnych czy feministycznych. Dla tych, których “Szekspir współczesny” drażni, którzy tęsknią za Stradfordczykiem niewinnym, apolitycznym, rzekomo utraconym, a nigdy nieistniejącym.

Witold Mrozek, „Gazeta Wyborcza”

Szkoda, że jest nierządnicą Johna Forda (2016)

Zaskakująca jest już scenografia Dick Birda, z jednej strony szalenie prosta, z drugiej na swój sposób dynamiczna, choć nie próbująca w jakikolwiek sposób potęgować atmosfery trwogi, jak też rezygnująca z elementów nawiązujących do specyfiki charakteryzującej Włochy epoki renesansu. W dramacie Forda mamy do czynienia z miłością zakazaną, to swego rodzaju wariant szekspirowskiego „Romea i Julii”, tyle że w tym przypadku zdecydowanie świętokradczy, rozbijający społeczne zakazy. Annabella i Giovanni, jako romantyczni kochankowie, tyle że w ekspresji scenicznej zdecydowanie poza ten romantyzm wychodzącej, decydują się, pomimo tego, że są rodzeństwem, na miłość aż po grób. Kazirodczy związek pokazany jest z całym sztafażem grzesznych namiętności, którym towarzyszą służący będący mordercami, intryganci, zdrajcy i rozpijaczone dziwki. Rozpasane zło ściele się tutaj gęsto, a brak moralności w próbach zemsty sieje coraz większe spustoszenie.

Jemmett, używający świadomie i konsekwentnie elementów nie pozbawionych teatralnej prowokacji, stara się w ten sposób uzewnętrznić naszą wrażliwość na to, co może przynieść człowiekowi wyjście poza granice tego, co podlega rygorom społecznej tolerancji i swobodnie egzystuje w zgodzie z prawem. (…) daje nam możliwość spojrzeć na siebie samego przez pryzmat tego, co i w jaki sposób opowiada. Jednocześnie jakby nie uciekając od teatralizacji przedstawianej rzeczywistości, spowitej w dymie, pulsującej w ostrym świetle i skąpanej w drażniącej poprzez stopień użytej głośności muzyce, daje nam możliwość spojrzenia na to wszystko jako uczestnikom tego doświadczenia z nowej perspektywy. Pokazuje jak bardzo jesteśmy zdeterminowani tym, co dzieje się w sferze naszych uczuć, namiętności czy pasji. (…)Zasługą reżysera jest jeszcze to, że mamy tu do czynienia z postaciami w pełni uniwersalnymi, wychodzącymi poza papierowość czy zwykłe rezonerstwo, bo w istocie głęboko przez aktorów przeżywanymi. Ta wyrazista, pełna siły ekspresja, niejednokrotnie doprowadzana do rozpaczliwego wręcz krzyku powoduje, że spektakl od początku do końca porywa swą energią, aż do finału, który stanowi chyba najbardziej dobitną, ale i wieloznaczną pointę tej znakomitej inscenizacji. Konsekwencja w trzymaniu ram zastosowanej konwencji jest głównym źródłem tego, że mamy do czynienia z przedstawieniem naprawdę efektownym i jednocześnie przerażającym, które każe nam zastanowić się nad pułapkami świata i tym jak iść przez życie, by nie podeptać innych.

Wiesław Kowalski, „Teatr dla Was”

Komentarze
Udostepnij