Recenzje

Edukacyjne picture booki

Anita Głowińska: Akademia Kici Koci. Pojazdy. Media Rodzina, Poznań 2020; Anita Głowińska: Akademia Kici Koci. Kolory. Media Rodzina, Poznań 2020 – pisze Izabela Mikrut.

Chociaż na rynku książeczek o tej tematyce jest naprawdę mnóstwo, warto zwrócić uwagę na propozycję Anity Głowińskiej – kolejną podserię przedstawiającą przygody Kici Koci i Nunusia, jej młodszego braciszka. Kartonowe tomiki w podcyklu Akademia Kici Koci niosą ważne treści dla najmłodszych odbiorców – poszerzają ich słownictwo i przygotowują do zabawy, a do tego zostały pięknie przez autorkę zilustrowane. Absolutnie nie przeszkadza tu wtórność wobec rynkowych propozycji, bo Anita Głowińska ulepsza istniejące formy, ucząc maluchy nazw i wprowadzając – za sprawą rodziców – szereg wyzwań czy zabaw z pociechami.

Dwa tomiki ukazują się na rynku: „Kolory” i „Pojazdy”, pierwszy jest uniwersalny, drugi będzie hitem zwłaszcza dla małych chłopców (chociaż radość przyniesie także ze względu na dźwiękonaśladowcze motywy). Oba są kartonowe, średniej wielkości, z zaokrąglonymi rogami – i oba rzucają się w oczy za sprawą soczystych, nasyconych kolorów. Anita Głowińska proponuje też powtarzalny schemat wewnątrz – co przygotuje dzieci na lekturę. W „Kolorach” na każdej lewej stronie rozkładówki znajduje się duża nazwa koloru (tło stron mu odpowiada, żeby łatwiej było uruchomić skojarzenia) – i cztery drobne rysunki przedstawiające przedmioty w danym kolorze. Do tego pytania – jakiego koloru jest dany przedmiot. To propozycja zabawy, którą później będzie można rozszerzać. Na prawej stronie rozkładówki jest bowiem rysunek przedstawiający Kicię Kocię i Nunusia podczas jakichś czynności charakterystycznych nie tylko dla dzieci: bohaterowie mogą zbierać owoce w sadzie, urządzać koncert, myć zęby, jeść, układać klocki, bawić się na placu zabaw albo… sączyć drinki pod palmami. W podpisie pod tymi obrazkami zmienia się tylko nazwa koloru – to kolejny sposób na utrwalenie słowa. Anita Głowińska przedmioty wyszczególnione na pierwszej części rozkładówki umieszcza na pełnostronicowym rysunku, można więc je dodatkowo wyszukiwać albo – jeśli jest się rodzicem – pytać o kolejne niewyeksponowane tak rzeczy.

W „Pojazdach” pomysł nieco się różni. Tutaj autorka opowiada, co robią Kicia Kocia i Nunuś – którzy akurat udali się na spacer i spotykają po drodze rozmaite pojazdy. Każde zetknięcie się z wehikułem kończy autorka pytaniem, co to za pojazd – i na kolejnej stronie podaje odpowiedź, a Nunuś – najmłodszy bohater cyklu – zyskuje prawo głosu, podając dźwiękonaśladowczy – czyli dziecięcy – odpowiednik nazwy. To zabawa dla odbiorców tomiku i także pokazanie, że autorka świetnie rozumie dziecięcą rzeczywistość i może do maluchów trafić. Wśród pojazdów znajdują się radiowóz, karetka, rower, motocykl czy tramwaj, autorka zapewni dzieciom zatem szeroki wachlarz możliwości – to nie tylko rozwija słownictwo, ale też i wyobraźnię.

Akademia Kici Koci to seria, która zilustrowana jest mistrzowsko. Anita Głowińska zawsze celowo zostawia ślady pędzla, żeby obrazki były bardziej prawdziwe i żeby zachęcić dzieci do malowania przygód Kici Koci. Infantylne z pozoru ilustracje zamieniają się w wielką przygodę – a dla rodziców są przyjemne do oglądania. Budzą ciekawość dzieci, urzekają odejściem od komputerowych grafik. Anita Głowińska ma własny styl – i w przypadku publikacji dla najmłodszych jej pomysły znakomicie się sprawdzają.

Komentarze
Udostepnij