Zapowiedzi

Hity kaliskiego Teatru wracają na Dużą Scenę. „Czerwone Nosy”, „ZŁY” i „Prosna” ponownie w repertuarze

W lutym zakończyły się trwające ponad siedem miesięcy prace modernizacyjne konstrukcji nośnej dachu kaliskiego Teatru. Po długiej nieobecności do wiosennego repertuaru powróciły przeboje Dużej Sceny: niesamowite i poruszające „Czerwone Nosy”, kryminalny „ZŁY” oraz musicalowa „Prosna. Kryminał muzyczny”.

W drugim tygodniu marca i w ostatni weekend kwietnia Teatr zaprosi na „ZŁEGO” wg. Leopolda Tyrmanda. To powieść-legenda, największy bestseller Polski Ludowej, kultowy kryminał, czerpiący pełnymi garściami z tradycji amerykańskich opowieści gangsterskich, romansów i westernów. By wiernie oddać niepowtarzalny klimat utworu i jego postaci, reżyser Radosław Rychcik z rozmachem i starannością przenosi realia warszawskich ulic na Dużą Scenę, angażując przy tym cały zespół aktorski Teatru.

1954 rok, Warszawa. Zniszczone miasto, pospiesznie odradzające się z ruin, na nowo zaczyna tętnić życiem. Jego mieszkańcy nie mogą jednak czuć się bezpiecznie – władzę nad ulicami sprawują gangsterzy i cwaniacy, szukający w powojennym zamęcie okazji na łatwy zysk, a milicja okazuje się wobec nich bezradna. Do czasu… Pod osłoną nocy do walki z kryminalnym półświatkiem wkracza on – Zły. Samozwańczy szeryf, mściciel bez twarzy, warszawski superbohater, wyklęty przez prawo i gangi. Nieuchwytny i tajemniczy, na własną rękę rozprawia się z bandytami, pozostawiając po sobie jedynie wspomnienie przenikliwie świetlistych oczu… Czy w stolicy wreszcie zapanuje porządek?

W połowie marca na Dużą Scenę powrócą wyczekiwane „Czerwone Nosy” w reż. Anny Wieczur.

„Brakuje mi słów aby określić mój zachwyt i dumę nad kunsztem gry aktorskiej w tym spektaklu! Sztuka przerosła moje oczekiwania i dlatego wybiorę się jeszcze raz aby nasycić swoje wszystkie zmysły oraz zaprosić moich przyjaciół aby i oni mogli delektować się prawdziwą grą aktorów, wybitnych i utalentowanych wszechstronnie.” (Maria Skurniak, profil FB Teatru)

Średniowiecze. Przedziwna gromada wędrowców – ślepy żongler, rozpustna zakonnica, kulawi tancerze i recytator-jąkała i inni – pod przywództwem natchnionego zakonnika przemierza uginającą się pod ciężarem epidemii dżumy – „czarnej śmierci” – Francję. Ich święta misja – zbawić ludzkość poprzez śmiech, pokonać zarazę karnawałowymi uciechami.

„Czerwone Nosy” to teatr do rozpuku, do samych trzewi, misteria, jasełka, święto błaznów – gdzie zgrywa i śmiech toczą bój ze zgrozą i śmiercią. Prawdziwa walka postu z karnawałem. Akcja toczy się w XIV wieku, a opowieść o bractwie wesołków Chrystusa nie ogranicza się jedynie do zabawy, lecz daje metaforyczny obraz największych bolączek współczesności. Śpiew, muzyka, taniec, cyrkowe sztuczki, groteskowy humor rodem ze skeczy Monty Pythona, ale przede wszystkim ostra satyra na cynizm władzy, autorytetów, instrumentalne traktowanie wiary, uczuć i wartości społecznych. Ze względu na dosadny język i niekiedy kontrowersyjne polityczno-religijne nawiązania spektakl polecane są widzom dorosłym.

W połowie kwietnia widzowie doczekają się powrotu jednego z największych przebojów kaliskiej Sceny – spektaklu „Prosna. Kryminał muzyczny”. Kaliscy aktorzy pod wodzą reżysera Łukasza Czuja zapraszają na energetyczne widowisko, pełne muzyki, humoru i nostalgii. Utkana ze wspomnień i wyobrażeń kryminalna historia przedstawia nam całą galerię groteskowych postaci, z których każda skrywa mroczne – często nieco absurdalne –  tajemnice.

„Piekiełko” w Hotelu Prosna, rok 1986. W tej enklawie luksusu, w mieście – jeszcze – wojewódzkim,  trwają gorączkowe przygotowania do wieczornej dyskoteki. Fryzjerki lakierują puszyste loki spóźnionych klientek, panie (lżejszych i cięższych obyczajów) kompletują cekinowe kreacje, znudzony taksówkarz czeka na podchmielonych klientów, a cinkciarze i inne typki spod ciemnej gwiazdy przeliczają przyszłe zyski. Jeszcze nie wiedzą, że ten wieczór potoczy się zupełnie inaczej, niż planują…

Bilety na przedstawienia Teatr im. Wojciecha Bogusławskiego są do kupienia online na teatr.kalisz.pl oraz w kasie Teatru.

fot. Krzysztof Bieliński

Komentarze
Udostepnij