Recenzje

Kontrasty

O koncercie muzyki ukraińskiej „Tak blisko Chopina” w wykonaniu Olgi i Natalii Pasiecznik i recitalu fortepianowym Lukáša Vondráčka na Festiwalu Chopin i Jego Europa 2023 pisze Wiesław Kowalski.

To były dwa bardzo różne, zwłaszcza jeśli chodzi o nastroje, wieczory muzyczne tegorocznego Festiwalu Chopin i Jego Europa, jednocześnie proponujące mniej znany repertuar. Najpierw siostry Olga i Natalia Pasiecznik zaprezentowały koncert muzyki ukraińskiej zatytułowany „Tak blisko Chopina”, a kolejnego dnia Lukáš Vondráček sięgnął na początku występu po repertuar Josefa Suka i Bedřicha Smetany. W pierwszym z przywołanych koncertów dominowała liryczność, w przeważającej części atmosfera utworów, zwłaszcza wokalnych, przepełniona  była melancholią, boleścią, smutkiem, nostalgią, tęsknotą i romantyczno-sentymentalną rzewnością, w drugim było dużo więcej pełnej uniesienia dynamiki, wzburzonej ekscytacji i niepokoju, choć nie brakowało również tonów zdecydowanie bardziej refleksyjnych, wypełnionych dźwiękiem łagodnym i pełnym subtelnego wyrazu.

Olga Pasiecznik z dużym emocjonalnym zaangażowaniem interpretowała pieśni Mykoły Łysenki, Kiryła Stecenki, Jakiwa Stepowego, Mykoły Kolessy, Wiktora Kosenki, Borysa Latoszynskiego, Wasyla Barwinskiego i Valentina Silvestrowa. Ten ostatni i najmłodszy z wymienionych kompozytorów wykonywany był do tekstów Iwana Franki i Tarasa Szewczenki. Artystki w tym momencie skorzystały tylko z oświetlenia pulpitów nutowych, same pozostając niemal w ciemności. Zrobiło się magicznie i szalenie przejmująco. Teksty Iwana Franki („Oj, ty dziewczyno”, „Sypie śnieg”, „I choć nie będziesz kwitnąć kwiatem”) w takiej scenerii wybrzmiały tak jak chciał tego autor  Symphony No.3 Eschatophony i stały się niczym „pieśń świata o sobie samym i muzyczna oznaka życia”. A sam poeta, który całe życie popularyzował literaturę ukraińską, objawił się w tych utworach jako nie zastąpiony wyraziciel duchowej energii swojego narodu, jego odwiecznych pragnień, ale też przeżywanych wątpliwości, słabości i niespełnionych nadziei. W interpretacji Olgi Pasiecznik utwory odwołujące się do ukraińskiego folkloru i kultury ludowej znakomicie oddawały ich charakter i formalną strukturę, podparte zostały bowiem nienaganną techniką wokalną i umiejętnością stwarzania pełnego wzruszenia nastroju. Pojawiły się też na tym koncercie dzieła fortepianowe, między innymi takie jak Ukraińska rapsodia Łysenki czy Shevchenko suite op 38 nr 3 Latoszynskiego. Natalia Pasiecznik zagrała je pokazując całe ich formalne bogactwo, bez wątpienia intrygujące i niebanalne, a także stylistyczną oryginalność, która próbowała łączyć tradycje narodowe z dokonaniami kultury muzycznej innych krajów. Artystki na bis wybrały Melodię z op. 74 Chopina napisaną do słów Zygmunta Krasińskiego:

Z gór gdzie dźwigali strasznych krzyżów brzemię,
Widzieli z dala obiecaną ziemię.
Widzieli światło niebieskich promieni,
Ku którym w dole ciągnęło ich plemię,
A sami do tych nie wejdą przestrzeni!
Do godów życia nigdy nie zasiędą,
I nawet, nawet może zapomnieni zapomnieni zapomnieni będą.

Słowa poety znakomicie wpisały się w nastrój tego niepowtarzalnego koncertu, jednocześnie stały się doskonałym nawiązaniem do tego, co dzisiaj Ukraina przeżywa i z czym od wielu miesięcy musi się zmagać.

Zupełnie inny nastrój, a także nieco inny rodzaj ekspresji i refleksji towarzyszył koncertowi fortepianowemu Lukáša Vondráčka, zwycięzcy Konkursu Królowej Elżbiety Belgijskiej w Brukseli z 2016 roku. W pierwszej części pojawiły się we fragmentach dwie suity – Klavírní skladby op. 7 (nie w całości) Josefa Suka i České tance Bedřicha Smetany. W utworze ucznia Antonína Dvořáka pianista z ogromnym wyczuciem i wrażliwością pokazał wszystkie niuanse tkwiące w emocjonalnej strukturze tego dzieła, różnorodności kolorów i lirycznej melodyjności. W jego grze imponowała pasja i umiejętność stopniowania uczuciowego napięcia. Podobne elementy, a także temperament i wyobraźnia muzyczna zachwycały w interpretacji Smetany. W drugiej części artysta zaprezentował Kreisleriana op. 16 Schumanna. To pełne dramatyzmu i kontrastów dzieło zabrzmiało w wykonaniu Vondráčka zjawiskowo, zarówno jeśli chodzi o jego zawartość impulsywną, jak i czysto marzycielską.

Znakomity pianista w fantastycznie zagranym koncercie.

Komentarze
Udostepnij
Tags: , , ,