Recenzje

KTO ZADŹGAŁ PSA WIDŁAMI?

O spektaklu „Dziwny przypadek psa nocną porą” Simona Stephensa w reż. Jakuba Krofty w Teatrze Dramatycznym w Warszawie pisze Reda Paweł Haddad.

Jesteśmy w Swindon w Anglii. Młody neuroróżnorodny chłopak jest świadkiem zabójstwa psa. Decyduje się przeprowadzić własne śledztwo. Po drodze odkrywa, że w mieście dzieje się dużo więcej niż mu się mówi, a jego rodzice kryją przed nim mroczną tajemnicę. 

To, że jest neuroróżnorodny oznacza, że myśli wnikliwiej, jest bardziej wyczulony na niesprawiedliwość i – gdy musi – jest gotowy przekraczać swoją strefę komfortu. Dlatego też pierwszy raz w życiu jedzie do Londynu, na własną prośbę zdaje maturę z matematyki i pisze książkę, na motywach której oglądamy sztukę, w której teraz występuje…

Teatralność sytuacji podkreśla scenografia – szeroka, ustawiona nieco pod kątem czerwona metalowa rama w kształcie prostopadłościanu. Jej czerwień jest doskonale skorelowana z czerwienią foteli w sali imienia Holoubka. To my, niby neuronormatywni mieszkańcy Swindon, czy teatralni widzowie, jesteśmy częścią tej napiętej do granic możliwości psychiki bohatera. Dźwięk w przedstawieniu, dźwięki w umyśle bohatera są na poziomie świadomym prawie niesłyszalne, tak dobrze wkomponowane w atmosferę całości. Ten czerwony prostopadłościan staje się gorący i kipi emocjami dzięki budującej napięcie reżyserii i aktorom. Cały zespół gra bardzo rzetelnie, a moją uwagę szczególnie przyciągnął (całkowicie oddany i bezwzględnie prawdziwy) Konrad Szymański w roli bohatera sztuki – Christophera; Tomasz Budyta, który z werwą prezentuje wszystkie swoje postaci, przyciąga siłą wyrazu i sceniczną charyzmą; zaskakuje i intryguje Martyna Kowalik w nieoczywistej roli starszej pani oraz Marta Król i Marcin Sztabiński w rolach rodziców. I chociaż Konstanty Stanisławski pisał że „nie ma małych ról, są tylko mali aktorzy”, to Waldemara Barwińskiego, Annę Gajewską oraz Agnieszkę Roszkowską chcielibyśmy zobaczyć w większych rolach, może bardziej proporcjonalnych do ich talentu.

Całość jest dobrze wyreżyserowana i zagrana, scenografia intryguje, dźwięk wprowadza w trans i może tylko szkoda, że pomimo ramy teatru w teatrze, scenariusz jest dość przewidywalny.

Fot. Katarzyna Chmura

Komentarze
Udostepnij
Tags: , , , , ,