Zapowiedzi

„Na tropach Smętka. Pieśń ziemi ma wiele głosów” – premiera w olsztyńskim Teatrze Jaracza

Na tropach Smętka. Pieśń ziemi ma wiele głosów”, czyli przedwojenny reportaż na deskach Teatru Jaracza w Olsztynie

 Olsztyński Jaracz obchodzi w tym roku podwójny Jubileusz – 95-lecie istnienie teatru oraz 75-lecie polskiej sceny teatralnej. Z tej okazji Teatr chce zaprosić widzów na wyjątkowe wrześniowe premiery. Pierwszą z nich był spektakl „Kamień” Mariusa von Mayenburga w reżyserii Adama Nalepy. Drugą z nich będzie spektakl „Na tropach Smętka. Pieśń ziemi ma wiele głosów” w reżyserii Rudolfa Zioły. Premiera 26 września.

Reportaż na scenie

„Na tropach Smętka. Pieśń ziemi ma wiele głosów” jest adaptacją reportażu Melchiora Wańkowicza z 1936 roku pt. „Na tropach Smętka”. Wańkowicz barwnie opisuje w nim podróż którą odbył z Martą „Tillą” Wańkowiczówną, ze swoją córką po Prusach Wschodnich w 1935 roku.

Twórcy spektaklu podążają tropem dwuosobowej załogi „Kuwaki”, na którą składał się Melchior Wańkowicz i jego córka Marta „Tilla” Wańkowicz. Razem poznają mazurskie i warmijskie chałupy, wsie, jeziora, napotkanych mieszkańców i nastroje przemierzanego krajobrazu. Na oczach widza powstanie teatralny reportaż pokazujący mikro i makrokosmos Mazur z portretem Mazura – z jego duszą i terenem, z którego wyrastał, z codziennym funkcjonowaniem, mową i jej odmianami oraz z jego uczuciowością i pragmatyzmem. Pojawi się też temat plebiscytu, który wymusił podziały.

Wańkowicz tropił polskość?

Włodzimierz Nowak, reporter, opiekun Studium Reportażu działającego przy Teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie w rozmowie z Robertem Trabą, historykiem, twórcą stowarzyszenia Wspólnota Kulturowa „Borussia” pyta Trabę o to, czy Wańkowicz „łowca polskości w Prusach 1935 jest bezstronny?

Robert Traba odpowiada: „Wańkowicz posłużył się opowieściami ludzi. Nie zawsze umiał sobie poradzić z „szokiem odnajdowania polskości” w najbardziej zapadłych zaułkach Puszczy Piskiej. Doświadczenia Kiwickiego, Późnego, Linkowej, gawędy Mazura Grendy dostarczają niezapomnianych wrażeń czytelniczych i poznawczych. Właśnie autentyzm rozmów, puenty autora, lepiej niż obszerne artykuły, a czasami trafniej niż historiozoficzne wywody jego samego, tłumaczą skomplikowaną rzeczywistość Mazur: „Polska o Grendzie nic nie wie, Grenda o Polsce nic nie wie. Grenda – to wieki”! Dodajmy: wszystko, o czym Grenda Wańkowiczowi gawędził brzmiało w pięknej mazursko-staropolszczyźnie. Ciekawym motywem jest krajobraz. Te fragmenty książki zyskują dzisiaj dodatkowy walor, bo pozwalają na nowo odkrywać miejsca zmienione upływem czasu i bezmyślnością ludzkich decyzji. O błędach pisałem w posłowiu do ostatniego wydania „Smętka” w dziełach Wańkowicza w 2010 roku. Komu się one i dzisiaj nie zdarzają? Brytyjski intelektualista, geograf David Loventhal skonfrontował nas z mądrą frazą: „przeszłość to daleki kraj”, którego nigdy nie jesteśmy w stanie dokładnie opowiedzieć. (…)” (cała rozmowa Nowaka z Trabą do przeczytania w programie do spektaklu)

Aktorzy i twórcy

W „Na tropach Smętka. Pieśń ziemi ma wiele głosów” występują: Aleksandra Kolan, Ewa Pałuska-Szozda, Cezary Ilczyna, Wojciech Rydzio oraz Michał Felczak. Ostatni z wymienionych aktorów dołączył w tym roku do zespołu Teatru. Wcześniej pracował w Teatrze im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu. Felczak jest absolwentem Policealnego Studium Aktorskiego im. Aleksandra Sewruka w Olsztynie.

Adaptację reportażu Melchiora Wańkowicza przygotowała Daria Kubisiak, Martyna Wawrzyniak oraz Rudolf Zioło. Katarzyna Stochalska przygotowała projekt scenografii imitującej redakcję oraz kostiumy. Muzykę przygotował Marcin Nenko. Wizualizacje przygorował Aleksander Janas z kolektywu kilku.com.

Fot.: Łukasz Pepol

Komentarze
Udostepnij