Zapowiedzi

Nadeszła „Wiosna” Ali Smith. Powieść pełna nadziei i kipiąca humorem

Co łączy Katherine Mansfield, Charliego Chaplina, Shakespeare’a, Rilkego, Beethovena, brexit, współczesność, przeszłość, północ, południe, wschód, zachód, mężczyznę opłakującego dawne czasy, kobietę uwięzioną w czasach obecnych? Wiosna. Wielka łączniczka.

Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
Premiera: 14 kwietnia

Ali Smith jest genialna.
Alain de Botton

Szkocka kandydatka do Nagrody Nobla.
Sebastian Barry

Czy to możliwe w tych zwariowanych czasach, by powieść była jednocześnie aktualna i głęboka? Aktualność wymaga obecnie bardzo szybkiego refleksu, bo gdy książka trafia na rynek, często okazuje się, że rozmowa zeszła na inny temat. Tymczasem Ali Smith, ten szkocki fenomen, łamie reguły lepiej niż inni. Dała nam w „Wiośnie” kolejną odsłonę wciąż piszącego się dzieła, ostrą jak przeczytana dziś rano tyrada na Twitterze, ale też nieprzemijalną i ważną.
Rebecca Makkai

Zwracając uwagę na migrację opowieści w czasie i nawiązując do motywów z „Peryklesa”, jednej z najbardziej opornych i zwariowanych sztuk Shakespeare’a, Ali Smith snuje nieprawdopodobną opowieść o nieprawdopodobnych czasach. W dobie murów i zamknięcia Smith otwiera drzwi. Czasy, w których żyjemy, zmieniają swoją naturę. Czy zmienią też naturę opowieści? Nadzieja umiera ostatnia.

„Wiosna”, czyli trzecia, po świetnej „Zimie” i rewelacyjnej „Jesieni”, część głośnego cyklu „Pory roku” to pełna uroku opowieść o związkach międzyludzkich i nadziei na lepsze jutro.

Krytycy nazwali „Jesień” pierwszą „powieścią postbrexitową”, a cykl „Pory roku” uważa się za opus magnum Ali Smith.

Ali Smith (ur. w 1962 roku w Inverness) – autorka wielu powieści, w tym najnowszego cyklu „Pory roku”. Za powieść „How to be both” zdobyła Baileys Women’s Prize For Fiction 2015, nagrodę Goldsmiths i Costa Novel of the Year 2014. Była nominowana do nagrody Orwella, Orange Prize i czterokrotnie do Nagrody Bookera (w tym za „Jesień”). Od wielu lat typowana jest do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Mieszka w Cambridge.

fot. Sarah Wood

Komentarze
Udostepnij