Recenzje

„Nie ból jest przyczyną jej łez, a cebula pokrojona w talarki” – prawda i iluzja mechanicznej rzeczywistości

Konstrukcja z ledów imituje scenę na scenie, pośród kolorowych światełek przechadzają się dwa androidy – mechaniczne symulacje człowieka, które, zamknięte w karaoke box, śpiewają i recytują teksty o miłości, śmierci, wierze, egzystencji. Dziwna, kiczowata chmura z gąbczastego materiału, na której pojawiają się tematyczne wizualizacje, raz po raz rozświetlana jest przez elektroniczną burzę. Ludzkie emocje kłębią się w metaforycznych utworach prezentowanych przez bezduszne automaty, które z bezbłędną precyzją rozumowania logicznego przekazują najbardziej intymne emocje. „Karaoke Box” Iwana Wyrypajewa w reżyserii Anety Groszyńskiej w Teatrze Słowackiego to spektakl pełen paradoksów, zaskakująco celnie diagnozujący współczesnego człowieka i jego strach przed nazywaniem uczuć w międzyludzkich kontaktach.

Android żeński (Agnieszka Judycka) i męski (Michał Wanio) śpiewają karaoke. Muzyczna narracja robotów w pewnym momencie przechodzi w recytację – zdolność definiowania przez nie egzystencjalnych problemów ludzi jest przy tym zaskakująca. Roboty powtarzają wyświetlane słowa piosenek, a reprodukując sensy zagłębiają się w najbardziej subtelne uczucia, przedstawiając je nadzwyczaj wiarygodnie. Genialnie imitują ludzi, ludzie są mniej wiarygodni. Ludzie tak nie potrafią i chociaż dokładność automatów daleka jest od naturalności – wypowiadane przez nich słowa robią wrażenie. Wierzymy im, ufamy im, identyfikujemy się z nimi i słowami, które przekazują.

Sztuka Wyrypajewa to nie tylko refleksja nad współczesnymi problemami z komunikacją międzyludzką, to też, a może przede wszystkim, próba scenicznego zastanowienia się nad relacją między tym, co biologiczne – więc warunkujące procesy życiowe, którym podlega człowiek, niezależne od niego i determinujące jego zachowanie – a sferą duchową – wyjątkową, niemożliwą do zdublowania, jednostkową. „Karaoke box” udowadnia, że wszelkie odczucia zmysłowe – ból fizyczny, przyjemność, jaką ewokuje smak słodyczy (fantastyczny fragment „piosenki” androida żeńskiego o miodzie), jest reprodukowalny – android jest zdolny do odczuwania na poziomie biologicznym – na poziomie zmysłów, w sposób analogiczny do człowieka. „Nie ból jest przyczyną jej łez, a cebula pokrojona w talarki” – tłumaczy w długim wywodzie android męski. Emocje są jednak poza reprodukcyjnymi możliwościami robotów – potrafią o nich mówić, jednak wszelkie przeżycia należące do sfery duchowej są przez nie sprowadzane do reakcji na bodźce fizyczne. Dlatego tylko mistyczne przeżycia religijne są dla nich niezrozumiałe: podczas religijnych uroczystości android żeński je miód. I jest to jedyna przyjemność, którą automat jest zdolny odczuć. Zmysły i logika wywodu nie są więc według Wyrypajewa wyznacznikiem człowieczeństwa. Skoro nawet rozkosz jest „mechanicznie produkowalna”, gdzie jest miejsce dla uczuć czystych, prawdziwych, ludzkich – czy są nimi tylko jedynie przeżycia duchowe?

Jak duża jest w tej sytuacji przepaść między androidem – symulacją człowieka – a żywą istotą ludzką? Wyrypajew pokazuje wąską granicę między tym, co naturalne i kreatywne, a mechaniczne i odtwórcze. Wierzymy maszynom mówiących o uczuciach, bo nauczyliśmy je symulować siebie w sposób tak prawdopodobny, że ulegamy iluzji rzeczywistości w kontakcie z nimi. Nie bez powodu o tym, że dziwne postaci na scenie są androidami dowiadujemy się od narratora spektaklu dopiero pod sam koniec. Łatwo jest dać się nabrać. Ale czemu ma to służyć? Czy karaoke jako bezmyślne powtarzanie słów, którym ufamy, jest rodzajem właśnie takiej iluzji? Czy skoro nie potrafimy nazwać, zdefiniować siebie, w życiu posługujemy się gotowymi kalkami? I to wszystko?

„Nieskończoność jest nie do zniesienia” – przekonują śmiertelną widownię wyjątkowo przekonujące imitacje żywych organizmów – maszyny niepodlegające prawom śmierci. Smutne? Przerażające? Prawdziwe? Groszyńska nie odpowiada, Groszyńska pokazuje.

Marta Anna Zabłocka

W ramach cyklu „Odzyskiwanie” (recenzje powstałe dla portalu Teatr dla Was) przypominamy tekst Marty Anny Zabłockiej o spektaklu „Karaoke Box” Iwana Wyrypajewa w reżyserii Anety Groszyńskiej w Teatrze Słowackiego w Krakowie.

Fot. Piotr Kubic  

Komentarze
Udostepnij
Tags: , , , ,