Zapowiedzi

Nowy sezon w Teatrze Wielkim w Poznaniu

Opera rusza. Chociaż bez sceny, ale z różnorodnym repertuarem

Nowy sezon artystyczny w gmachu pod Pegazem i nie tylko tam

Poznańska opera 26 września zainauguruje sezon artystyczny. Podobnie jak w poprzednim roku inauguracja odbędzie się w Auli UAM, a nie w budynku na Fredry. Przypomnijmy, że trwa generalny remont sceny i przyjdzie nam jeszcze poczekać na wieczór spędzony pod operowym żyrandolem; modernizacja planowana jest bowiem do marca 2023 roku.

Przygotowując się do długiego wyłączenia sceny teatr opracował program Opera rusza! Choć pandemia niejednokrotnie zmieniała plany, to program okazał się bardzo dobrym pomysłem. Repertuar Teatru Wielkiego wzbogacił się zatem o cykl koncertów kameralnych oraz przystosowane do prezentacji w mniejszych ośrodkach spektakle operowe. Takie działania pomogą zaprosić do gmachu pod Pegazem nową publiczność, gdy remont dobiegnie końca. 

Barok na dobry początek

Oratorium Jephtha G.F. Händla rozpocznie sezon 2021/2022. Kierownictwo muzyczne nad dziełem objął doskonale znany poznańskim melomanom Paul Esswood (na zdjęciu), jeden z najwybitniejszych znawców muzyki baroku. To już trzecia realizacja Esswooda z zespołem poznańskiej opery. Dwie wcześniejsze – przyjęte owacyjnie – Dydona i Eneasz (2017)oraz Juliusz Cezar w Egipcie (2018)– ujęły nie tylko miłośników baroku, ale i osoby rzadziej odwiedzające sale koncertowe. Energia i entuzjazm towarzysząca występom angielskiego artysty to dobra wróżba na nowy sezon.

Różne miejsca, inne spojrzenie

A nie jest on łatwy. Nowe propozycje repertuarowe muszą pomieści się razem z tymi, które ze względu na pandemię zostały przygotowane, ale niezaprezentowane widzom. Tak było z Don Giovannim w reżyserii Rana Arthura Brauna i z tryptykiem baletowym BER. I choć internetowa premiera tego drugiego przyciągnęła –bagatela! – przeszło 20 tysięcy widzów, to jednak kontakt z publicznością na żywo, jest dla artystów najważniejszy. BER będzie miał swoją premierę 5 października w Auli Artis.

Aula Artis to oprócz Auli UAM kolejne miejsce, gdzie będzie można spotkać poznański zespół. Zostaną tam zaprezentowane przede wszystkim przedstawienia baletowe, te od lat cieszące się niesłabnącą popularnością, jak Dziadek do orzechów i te, które niedawno weszły do repertuaru – Don Juan, Ślady, Trojan.

Nowoczesna przestrzeń Auli Artis to również doskonałe miejsce dla nowatorskich inscenizacji. I taka czeka nas już w 14 listopada. Carmen. Tojoures la mort w reżyserii Krzysztofa Cicheńskiego to próba zmierzenia się z fenomenem jednej z najbardziej znanych operowych figur. Cicheński, znany z wnikliwej analizy strachów i przemilczeń czających się pod podszewką operowego decorum, do współpracy nad spektaklem zaprosił kompozytorkę Teoniki Rożynek oraz Julię Kosek (scenografia) i Dianę Cristescu (choreografia). Spektakl zapowiada się bardzo ciekawie.

Realizacja Cicheńskiego wpisuje się w cykl wstawień wielkich tytułów operowych w autorskich odczytaniach. Zdekonstruowane libretta, zmniejszony skład orkiestry czy jedynie fortepianowy akompaniament, brak chóru, sprawiają, że widz bardziej skupia się na głównej postaci danego dzieła. W cyklu zaprezentowano już dwa przedstawienia przygotowane przez Rana Arthura Brauna (Napój miłosny, Don Giovanni), jedną Cicheńskiego (Don Pasquale) oraz przygotowywane są kolejne: Albert Herring B. Brittena (25 VI) i Rusałka A. Dvožaka (XII 2022). Nad tymi tytułami pracuje Karolina Sofulak.

Tęskniący za pełnym brzemieniem operowej orkiestry mogą przyjść na koncertowe prezentacje oper w Auli UAM. Tym bardziej, że przygotowywane są one przez znakomitych dyrygentów. Jacek Kaspszyk poprowadzi m.in. Moniuszkowską Parię, natomiast Marco Guidarini zadyryguje Cyganerią i Madame Butterfly.

Nowe głosy, ważne nazwiska

Nieprzypadkowo padają nazwiska tych dwóch dyrygentów. Obaj nawiążą ściślejszą współpracę z poznańską sceną. Od sezonu 2021/2022 Marco Guidarini zajmie stanowisko dyrektora muzycznego, natomiast Jacek Kaspszyk będzie pierwszym dyrygentem i doradcą muzycznym poznańskiej opery. To bardzo dobra wiadomość. Kaspszyk jest jednym z najwybitniejszych dyrygentów przełomu XX i XXI. Współpracował z wiodącymi orkiestrami na całym świecie. Doceniany jest szczególnie za pracę nad spektaklami operowymi. Prowadził m.in. przedstawienia w Deutsche Oper am Rhein (Dusseldorf), Opera Comique (Paryż), Opéra de Lyon, English National Opera, Opera North Opernhaus (Zurych) czy w Teatro Colón (Buenos Aires). Natomiast Marco Guidarini to jeden z wiodących włoskich dyrygentów. Jest wszechstronnie wykształcony, obok dyplomu z dyrygentury, muzykologii i kompozycji, skończył również studia literaturoznawcze. W zeszłym sezonie sprawował kierownictwo muzyczne nad poznańską premierą Strasznego dworu.

Po raz pierwszy Guidariniego do Poznania zaprosił maestro Gabriel Chmura, zmarły w listopadzie 2020 dyrektor artystyczny Teatru Wielkiego. I to właśnie pamięci maestra zostanie poświęcony koncert Gabriel Chmura in memoriam (23 XI). Podczas koncertu wybrzmi m.in. Jego ukochane Niemieckie requiem Brahmsa. Koncert będzie okazją do spotkania przyjaciół Gabriela Chmury, zarówno tych ze sceny, jak i tych, którzy przypatrywali się jego karierze z foteli w salach koncertowych.

Nie tylko dyrygenci, ale i soliści wzmocnili operowy zespół. Traf chciał, że wszystkich nowych śpiewaków łączy patron gmachu na Fredry – Stanisław Moniuszko. Są to: Ruslana Koval – znana z partii Hanny w Strasznym dworze i jej sceniczny partner Piotr Kalina (Stefan) oraz występujący w oscarowej Parii Dominik Sutowicz.

… oraz projekty

Nie zabraknie także działań edukacyjnych. Od zeszłego sezonu prowadzony jest projekt „Zamigaj Moniuszkę”, kontynuowany będzie cykl słuchowisk „Opera z Łasiczką”, a także działania we współpracy ze stowarzyszeniem Opera Europa, czyli OperaVsion, Next Stage i Fortissimo.

fot. Michał Leśkiewicz

Komentarze
Udostepnij