Zapowiedzi

Oświadczenie w sprawie nagłego zwolnienia z pracy w Operze i Filharmonii Podlaskiej

Jestem absolwentką Państwowego Policealnego Studium Wokalno-Aktorskiego im. D. Baduszkowej w Gdyni. W zespole Teatru Muzycznego im. D. Baduszkowej w Gdyni pracowałam od 2007 do 2018 r. Do Białegostoku przeprowadziłam się 7 lat temu. Dość szybko zaczęłam współpracować z Teatrem Dramatycznym im. Aleksandra Węgierki oraz Operą i Filharmonią Podlaską w Białymstoku. W maju 2020 roku dostałam propozycję od dyrektora Teatru Dramatycznego, pana Piotra Półtoraka o dołączenie do zespołu aktorskiego. Przyjęłam propozycję i w czerwcu 2020 roku zostałam aktorką Teatru Dramatycznego w Białymstoku. Praca w Teatrze przynosiła mi wiele satysfakcji, a w tym czasie stale też współpracowałam z Operą (na zlecenie) i brałam udział w licznych projektach artystycznych.

 W grudniu 2020 roku dostałam wiadomość od Prof. Violetty Bieleckiej z zaproszeniem na kawę. Pojawiła się we mnie ogromna nadzieja, że zaproponuje mi dołączenie do grona solistów. Nie myliłam się. pani Dyrektor zaprosiła mnie do współpracy i zaproponowała etat na stanowisku Aktor Solista. Ta propozycja, jak podkreślała pani Dyrektor, była oparta na moim dotychczasowym dorobku artystycznym – w trakcie kilku lat współpracy z Operą dałam się poznać jako rzetelna aktorka- śpiewaczka  i pani Dyrektor koniecznie chciała, abym dołączyła do jej zespołu.

Propozycja ucieszyła mnie bardzo, nie chciałam jednak zostawiać Teatru w kłopotliwej sytuacji. Byłam wówczas w trakcie pracy nad spektaklem, przed długo wyczekiwaną premierą. Poprosiłam Panią Prof. Bielecką o zgodę na dokończenie rozpoczętej pracy nad premierą spektaklu w Teatrze. Obiecała, że poczeka gdyż jestem jej bardzo potrzebna w zespole. Po premierze, która odbyła się w lutym 2021 roku oznajmiłam, że jestem gotowa, żeby zacząć pracę w Operze. Dyrektor Teatru, pan Półtorak zgodził się bym mimo pracy w Operze współpracowała z Teatrem. Ucieszyłam się, gdyż bardzo sobie cenię współpracę ze wspaniałymi aktorami Teatru Dramatycznego, ale jestem z wykształcenia aktorką scen muzycznych i to jest moje prawdziwe i zarazem największe powołanie.

W marcu 2021 roku byłam już szczęśliwą solistką Opery i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku. Niestety przez sytuację pandemiczną oraz awarię sceny nie graliśmy regularnie. Nagraliśmy z sukcesem kilka koncertów online, a w czerwcu wróciliśmy z repertuarem i zagraliśmy kilkanaście bajek „Księga Dżungli”, koncert Big Bandu oraz koncert z piosenkami Zbigniewa Wodeckiego.

Przed rozpoczęciem nowego sezonu, obfitującego w planowane spektakle musicalowe oraz bajki, dostałam mailowo zaproszenia do udziału w kolejnych projektach. Podkreślenia wymaga, że w czerwcu 2021 roku został zorganizowany casting do nowego musicalu „West Side Story” (premiera planowana jest na wrzesień 2022), w wyniku którego dostałam się do obsady na dwóch rolach. Obsada została zaakceptowana i podpisana przez Prof. Violettę Bielecką zaledwie trzy miesiące przed rozwiązaniem ze mną stosunku pracy.

W dniu 3.08.2021 roku otrzymałam maila z informacją, że dnia 20.08.2021 roku odbędzie się sprawdzian z predyspozycji wokalnych pięciorga z dziewięciu aktorów solistów zatrudnionych w Operze i Filharmonii Podlaskiej w Białymstoku. Poproszono nas o przygotowanie arii operowej oraz utworu musicalowego. Wszyscy śpiewacy zatrudnieni w Operze byli bardzo zdziwieni, że dyrekcja zaczyna sezon od przesłuchania, wcześniej nigdy nie było to praktykowane.

Dowiedziałam się od osób postronnych, że planowane przesłuchanie solistów zorganizowane jest w celu zwolnienia mnie i Bartłomieja Łochnickiego z pracy, z powodów prywatnych. Nie wierząc w te pomówienia przygotowałam się rzetelnie do przesłuchania. Przygotowałam „Voi che sapete” z Wesela Figara oraz „Jak ma go pokochać” z musicalu „Jesus Christ Supestar”, który wykonywałam wielokrotnie, grając rolę Marii Magdaleny na deskach Opery i Filharmonii Podlaskiej.

Dnia 20.08.2021 roku stawiłam się na przesłuchanie i wykonałam utwory przed komisją. Po wyjściu z sali prób orkiestry, w której odbył się sprawdzian, czułam satysfakcję, że pomimo stresującej sytuacji zaśpiewałam tak jak planowałam, pokazując pełnię swoich możliwości. Wszyscy soliści zostali przesłuchani i mieli podobne odczucia.

Dnia 27.08.2021 roku dostałam maila z informacją, że dnia 30.08.2021 roku odbędzie się omówienie przesłuchania solistów. Omówienie odbyło się indywidualnie w obecności p.o. Dyrektora pani Violetty Bieleckiej oraz p.o. Zastępcy Dyrektora pana Wojciecha Tołkin-Żmijewskiego.

W trakcie spotkania usłyszałam zdawkowe informacje, że pani Dyrektor jest rozczarowana mną jako solistką aktorką Opery, a komisja oceniła mnie jednogłośnie negatywnie. Zapytałam jak w takim razie należy ocenić mój dotychczasowy dorobek w Operze i Filharmonii Podlaskiej, pani Dyrektor powiedziała, że dotychczasowe role grałam ponieważ poprzedni dyrektorzy i reżyserzy się nie znali. Jedyną rolą jaką zrobiłam na akceptowalnym poziomie, zdaniem Prof. Bieleckiej, była „Kubarika”- rola prawie niema. Dodam, że „Kubarika” to kobieta, która czołga się i charczy gwałcona przez żołnierza. Notabene świetne wyzwanie aktorskie, ale uwaga miała mnie upokorzyć, gdyż oceniane były moje umiejętności wokalne. Pani dyrektor powiedziała, że nie wie, co ze mną zrobić i potrzebuje czasu, żeby się zastanowić. Jednak jeszcze tego samego popołudnia dostałam  telefon z informacją, żeby następnego dnia stawić się na spotkanie z Panią Dyrektor.

Dnia 31 sierpnia weszłam do gabinetu Pani Dyrektor gdzie w towarzystwie zastępcy Dyrektora Pana Wojciecha Tołkin-Żmijewskiego oraz prawnika już bez zastanowienia wręczono mi wypowiedzenie.

Podkreślam, że byłam solistką Opery przez wiele lat. Grałam we wszystkich musicalowych produkcjach, koncertach BigBandu, Sylwestrach oraz bajkach muzycznych. Nigdy nie usłyszałam słowa zarzutu. Zawsze byłam rzetelnie przygotowana i z sercem podchodziłam do powierzonych mi zadań. Szczególnego podkreślenia wymaga, że do każdego musicalu były organizowane castingi, które wygrywałam i byłam angażowana przez reżyserów i poprzednich dyrektorów.

Pani Dyrektor zatrudniając mnie miała świadomość moich umiejętności, ponieważ współpracowałam z Operą przez kilka lat i mówiła, że jestem jej potrzebna w zespole. To dla Opery zrezygnowałam z satysfakcjonującej pracy w Teatrze.

Podkreślam, że wobec powyższych okoliczności, decyzja o rozwiązaniu ze mną stosunku pracy wynikać musi z przyczyn leżących w sferze do tej pory nie ujawnionej, a nie moich merytorycznych kompetencji.

W trakcie procesu rozwiązywania ze mną stosunku pracy podana mi została ustnie przyczyna tego zwolnienia – wskazano, że nie mam umiejętności i nigdy nie nadawałam się na solistkę. Przyczynę tę uważam za krzywdzącą, niesprawiedliwą, nieprecyzyjną i nieprawdziwą. Powyższe wskazuje na to, że rozwiązanie ze mną stosunku pracy zostało dokonane z naruszeniem przepisów o rozwiązaniu stosunku pracy oraz z naruszeniem zasad współżycia społecznego.

Dorota Białkowska-Krukowska

Komentarze
Udostepnij