Recenzje

Po prostu dobry człowiek – portret Emiliana Kamińskiego

O książce „Emilian Kamiński. Reżyser marzeń” Patrycji Pawlik, Wydawnictwo Prószyński i S–ka, pisze Krzysztof Krzak.

Emilian Kamiński nie należał do moich idoli. Z ról filmowo-serialowych kojarzę go tylko z niewielkiej roli „Jura” z „Akcji pod Arsenałem” i Wojciecha Marszałka z kilku widzianych odcinków „M jak miłość”; w teatrze na żywo widziałem go tylko raz – jako Capulettiego w Studio Buffo, w Teatrze Telewizji jako Janosika w „Na szkle malowane”. A, i była jeszcze pokazywana on–line w czasie pandemii „Trzecia młodość Bociana” z jego teatru… Z tym większą więc ciekawością sięgnąłem po zapis ostatniej rozmowy ze zmarłym w grudniu 2022 roku aktorem, reżyserem, piosenkarzem, twórcą Teatru Kamienica w Warszawie, w którym też – póki co – nie miałem okazji być.

Rozmowę tę przeprowadziła z Emilianem Kamińskim Patrycja Pawlik, która swego czasu pełniła w Kamienicy odpowiedzialne stanowisko managera PR i komunikacji marketingowej. Inspiratorką rozmowy, która początkowo miała mieć jedynie przeznaczenie archiwalne dla rodziny była żona Emiliana Kamińskiego, Justyna Sieńczyłło. Było to już wtedy, gdy aktor zmagał się z nieuleczalną chorobą, o czym nikt z osób postronnych, na jego prośbę, nie wiedział. Choć niektórzy się domyślali. W ciągu dwóch dni powstał audialny zapis wynurzeń Kamińskiego na temat jego samego, jego rodziny, pracy, mistrzów w zawodzie aktorskim (on sam uważał się za „rzemiechę”, nie artystę) i wreszcie, a może przede wszystkim na temat dzieła życia, jakim jest teatr przy alei Solidarności 93 w Warszawie.

Książkowa wersja tego dialogu zatytułowana „Emilian Kamiński. Reżyser marzeń” ukazała się nakładem Wydawnictwa Prószyński i S–ka w przeddzień Międzynarodowego Dnia Teatru i piętnastolecia działalności Teatru Kamienica, który zgodnie z intencją jego założyciela jest czymś „więcej niż teatr” i w którym wciąż najważniejszy jest widz. Patrycja Pawlik wzbogaciła swoją rozmowę z Kamińskim wypowiedziami osób (nie tylko z artystycznego świata), które na różnym etapie jego życia i działalności artystycznej z nim współpracowały. W książce wypowiadają się m.in. Magdalena Zawadzka, Katarzyna Cichopek, Krystyna Janda, Olaf Lubaszenko, Wiktor Zborowski, Piotr Fronczewski. Brata, męża i ojca wspominają również: Dorota Kamińska, Justyna Sieńczyłło i Kajetan Kamiński. W większości wypowiedzi jawi się on jako człowiek prawy, uczciwy, otwarty na innych ludzi i ich problemy, niezwykle empatyczny i wrażliwy, służący pomocą innym. Również taki, dla którego nie ma rzeczy niemożliwych do zrealizowania, nieugięty w dążeniu do realizacji postawionych sobie celów i wizji. Kierujący się twardymi zasadami, których złamanie przez innych potrafił „skorygować” tak zwaną ciężką ręką tudzież zerwaniem współpracy.

Niezwykłe są także wypowiedzi Emiliana Kamińskiego na przykład o jego metafizycznych relacji z… drzewami, intuicji, która uratowała życie przynajmniej dwóm jego znajomym. I o trudnym dzieciństwie, które nie trwało zbyt długo, bo już jako kilkunastolatek musiał przejąć obowiązki głowy rodziny. O dzieciństwie, które go ukształtowało na resztę życia, nie pozbawiając kompleksów Milka z Józefowa i Gocławka, powodujących, że nie potrafił oceniać siebie w kategoriach człowieka sukcesu, jakim niewątpliwie Emilian Kamiński był. Dobrze więc, że taka książka o nim powstała. Na dodatek bardzo bogato ilustrowana zdjęciami z prywatnego archiwum artysty oraz teatrów, w których występował (m.in. Ateneum i Narodowego w Warszawie). I nawet jeśli niektórym może się ona wydać zbyt pomnikowa, to cóż począć, skoro Emilian Kamiński dobrym człowiekiem był, co poświadczają wszyscy, którzy go znali.

Patrycja Pawlik, Emilian Kamiński. Reżyser marzeń, Wydawnictwo Prószyński i S – ka, Warszawa 2024, s. 296

Fot. materiał wydawnictwa

Komentarze
Udostepnij
Tags: , , ,