Recenzje

Praca nad umysłem

Gary Small, Gigi Vorgan: Spod kozetki. O pewnym psychiatrze i jego najdziwniejszych przypadkach. Marginesy, Warszawa 2020 – pisze Izabela Mikrut.

Pewna kobieta rozbiera się i nago staje na głowie, idealnie utrzymując równowagę. Pewien mężczyzna marzy o tym, żeby chirurdzy amputowali mu dłoń – czuje się z nią obco i za wszelką cenę chciałby się jej pozbyć. Przypadki wymagające interwencji psychiatry bywają przedziwne i „Spod kozetki” dzięki temu może cieszyć się wielkim uznaniem szerokiego grona odbiorców.

Gary Small – przy udziale żony, Gigi Vorgan, przedstawia najbardziej nietypowe doświadczenia ze swojej kariery medycznej (żona funkcjonuje jako autorka, która nadaje relacji charakter beletrystyki i sprawia, że odbiorcy rzeczywiście wciągną się w lekturę). Small zajmuje się meandrami psychiki, próbuje pokazać czytelnikom, jak ludzki mózg potrafi oszukiwać i wprowadzać w błąd – ale też, że całkiem często zaburzenia psychiczne wiążą się z chorobami rozmaitych narządów – i że warto połączyć siły lekarzy z różnych specjalizacji, żeby właściwie zdiagnozować pacjenta. W tomie „Spod kozetki” mnóstwo jest zagadek i pytań, tajemnic oraz prób oceny sytuacji dalekich od podręcznikowych. Autor musi się mierzyć z nikłymi przesłankami, wydawać opinię na podstawie drobnych zarejestrowanych wrażeń – i szukać wyjaśnień niekoniecznie oczywistych. Dzięki nieszablonowemu podejściu może osiągać sukcesy, ale też sam cały czas się uczy – dowiaduje się nowych rzeczy i z każdego doświadczenia wychodzi bogatszy o nową wiedzę. Ma przewagę nad odbiorcami: ci na pewno nie domyślą się samodzielnie, co stoi za kolejnymi przypadkami. Z tym większą ciekawością będą czytać książkę.

„Spod kozetki” to popularnonaukowa pozycja, ale autor nie przejmuje się przesadnie urządzaniem czytelnikom wykładów z dziedziny pracy ludzkiego mózgu. Poprzestaje na sprowadzanych do uproszczeń wyjaśnieniach, satysfakcjonują go jednoakapitowe odwołania do świata nauki. Bardziej troszczy się o samo studium przypadku: jest w stanie precyzyjnie skomentować zachowanie pacjenta, nie szczędzi odbiorcom szczegółów, zwłaszcza kiedy jeden z nich decyduje o trafności diagnozy. Nie wolno lekarzowi pominąć najmniejszych oznak nietypowej postawy – w drobiazgach tkwi bowiem rozwiązanie zagadki. Jest autor jak detektyw, który dokonuje uważnej analizy danych i stawia śmiałe często teorie, żeby zadziwić całe otoczenie umiejętnością wnioskowania. Jakby tego było mało – wpuszcza też czytelników do swojego prywatnego życia. Dzieli się komentarzami na temat pierwszych naiwnych związków, a później i relacji z żoną, wprowadza elementy zwyczajności do narracji – nie jest lekarzem-ideałem oderwanym od życia, potrafi na przykład po drodze do domu kupić mleko (pamięta o prośbach ukochanej mimo nawału obowiązków). Takie detale w narracji ubarwiają ją i wprowadzają odbiorców w świat normalny, alternatywę wobec zmartwień rodzin pacjentów. Small nie zajmuje się tutaj typowymi przypadkami, nie próbuje też stworzyć poradnika do samodiagnozowania problemów – dlatego też może zrezygnować z podawania odnośników do medycznych lektur. Czytelnikom wystarczy możliwość uczestniczenia-obserwowania dziwnych zjawisk i zachowań budzących niepokój. Część z pewnością skorzysta na lekturze dodatkowo, będzie w stanie zareagować odpowiednio na sygnały z najbliższego otoczenia i zaproponować interwencję psychiatryczną w porę. Większość odbiorców jednak potraktuje „Spod kozetki” jako ciekawą lekturę rozrywkową.

Komentarze
Udostepnij
Tags: , ,