Zapowiedzi

Premiera „4.48 Psychosis” w poznańskim Polskim dwołana

Już 10 kwietnia na Dużej Scenie Teatru Polskiego w Poznaniu planowana jest premiera  „4.48 Psychosis” Sarah Kane w reżyserii Pawła Demirskiego.

W 2021 roku po kilkunastu miesiącach epidemii COVID-19 można by napisać o sztuce Sarah Kane, w kontekście covidowych depresji, załamań nerwowych i lęku przed śmiercią. Hej – dramatopisarka w depresji pisze swój trzydziestosześciostronicowy list pożegnalny – chodźcie zobaczyć, jak jej tekst rezonuje z pogrążonym w depresji światem i planetą, duszącą się w kryzysie klimatycznym. Gładko, ale za to marketingowo chwytliwie.

Polscy komentatorzy życia teatralnego – na przełomie wieków nie bardzo interesowali się ostatnim tekstem Kane. „To, że ktoś ma depresję, nie znaczy, że jest dramatopisarką”, „Strumień świadomości zapisany w formie zapisków wrażliwej nastolatki” i tak dalej, i tak dalej. Spakowano Kane do worka „brutalistów”* i z ignoranckim zadęciem zabrano się za poszukiwanie nowych zjawisk teatralnych, które można skrytykować i na które można się dąsać. 4.48 PSYCHOSIS była wystawiona w polskich instytucjonalnych teatrach raz. Jeden raz.

Sztuka Kane jest dziełem wybitnym, skonstruowanym według żelaznej logiki. Można 4.48 przeczytać jako fabularną historię pobytu w szpitalu psychiatrycznym, można ten trop fabularny pominąć i czytać tę sztukę jako serię obrazów, w której postać mówiąca tekstem Kane stara skomunikować siebie samą ze światem.
Wybitny brytyjski dramatopisarz Edward Bond pisał: „[4.48] zmienia się z listu pożegnalnego o śmierci, stracie i zmarnowaniu w swego rodzaju traktat o świadomym życiu, który okazuje się jeszcze bardziej przykry”.

Dla mnie tekst Kane jest przede wszystkim o potrzebie bycia radykalnie sobą. O problemie komunikacyjnym, przed jakim stają osoby, które chcą wyjść poza konwenans konwersacji, schematów myślowych, uprzedzeń odbiorców. O indywidualności. O gorzkim smaku porażki. O silnej kobiecie. O radykalnej afirmacji życia. O tęsknocie za światem, który nas rozumie.

*Jak słusznie zauważył kiedyś Mark Ravenhill ‚brutalizm’ to zasadniczo styl architektoniczny, a nie słowo opisujące najistotniejsze zjawisko brytyjskiej dramaturgii końca lat dziewięćdziesiątych.

Paweł Demirski

Obsada:

Monika Roszko
Alona Szostak
Alan Al Murtatha

Scenografia: Anna Haudek

Kostiumy: Arek Ślesiński

Muzyka: Małgorzata Tekiel

Video: Jakub Lech

Reżyseria światła: Jakub Lech

Przygotowanie wokalne: Joanna Sykulska

Komentarze
Udostepnij