Recenzje

Przestroga

Kinga Gąska: Miłość aż po rozwód. Filia, Poznań 2020 – pisze Izabela Mikrut.

Taka historia powinna być lekturą obowiązkową dla wszystkich pań zaczytujących się w romansowych obyczajówkach, w których wszystko toczy się po myśli bohaterek. Kinga Gąska wkracza na rynek z książką niewygodną i momentami trudną, odbierającą wiarę w ludzi i w szczęśliwe zakończenia, chociaż pokazującą też, że siły warto zawsze szukać w sobie. Autorka buduje trzy odrębne relacje, w których opowieść Jadwigi pod względem pułapek i komplikacji schodzi na dalszy plan. Jadwiga należy do starszego pokolenia, jest stateczną bibliotekarką i fakt, że próbuje sobie ułożyć życie z nowym mężczyzną ani nikogo nie zaszokuje, ani nie zdziwi. Dobrze, że się stara – może mieć z tego powodu kolejne rozczarowania, ale na pewno przeżyje kilka miłych chwil. Zupełnie inaczej rzecz ma się z Joanną i z Eweliną. Joanna to synowa Jadwigi (o czym żadna z zainteresowanych nie wie), Ewelina – córka. I to na nich autorka się skupia, ich historie i przypadki eksponuje, żeby zamienić je na przestrogi dla naiwnych odbiorczyń.

Joanna jest kobietą silną i odnoszącą sukcesy w pracy. Nie zastanawia się nad tym, czy budować z kimś wspólną przyszłość. Dopóki w jej codzienności nie pojawi się Paweł, inteligentny, wrażliwy i dojrzały mężczyzna – niczego jej nie brakuje. Paweł dąży do ślubu. Jednak już po uroczystościach powoli zaczynają wychodzić na jaw niepokojące informacje. A to kobieta przekonuje się, że ukochany nie chce jej wtajemniczać w swoje zawodowe sprawy, a to dowiaduje się, że okłamał ją w kwestii rodziny, której nie poznała… Stopniowo okazuje się, że Paweł jest wielkim manipulatorem – jednak żeby to zrozumieć, Joanna musi nauczyć się przestać reagować na histerie męża. Wtedy dopiero będzie mogła rozsądnie spojrzeć na rzeczywistość. W życiu Eweliny Paweł nie odgrywa tak wielkiej roli, Ewelina ma swojego Sebastiana. Złapała przystojniaka na dziecko, udało jej się – wyszła za niego za mąż. I dopiero po pewnym czasie zaczyna widzieć, ile błędów popełniła. Próbuje naprawić swoją sytuację, jednak Sebastian nie zamierza pracować nad związkiem. Wszystkie relacje, które przedstawia Kinga Gąska są toksyczne i wszystkie mają stanowić ostrzeżenie dla odbiorczyń. Nie zawsze ślepe zaufanie jest najlepszym wyjściem, czasami trzeba będzie postawić wszystko na jedną kartę albo zdobyć się na odwagę i odejść, póki jeszcze ma się do tego siły. Szukanie kompromisów czy stawianie na rozmowy nie jest możliwe, kiedy ma się do czynienia z manipulantami lub despotami – a wikłanie się w związek z takimi osobami to pułapka i prosta droga do potężnych problemów psychicznych. Gąska stara się przekonać czytelniczki, że muszą brać sprawy w swoje ręce i reagować dla własnego dobra. Nawet jeśli ktoś nie uwierzy jej w przedstawione tu sytuacje – znajdzie się sporo odbiorczyń, którym wskazówki z powieści zwyczajnie się przydadzą. Co ciekawe, zwłaszcza przypadek Eweliny wydaje się prawdopodobny i przekonujący – tyle tylko, że kobiety jej pokroju raczej rzadko sięgają po książki…

Komentarze
Udostepnij
Tags: ,