Recenzje

Schronienie

Rękawiczka. Ukraińska bajka ludowa. Dwie Siostry, Warszawa 2019 – pisze Izabela Mikrut.

Wystarczy zgubić rękawiczkę w lesie – a natychmiast znajdzie się grono tych, którzy zechcą w niej zamieszkać. Tak dzieje się w tomiku „Rękawiczka”, ilustrowanej prezentacji ukraińskiej bajki ludowej. Najpierw malutkie stworzenia, te, na które nikt nie zwraca uwagi, próbują znaleźć wygodne miejsce dla siebie – później dochodzą do rękawiczki coraz więksi mieszkańcy lasu – i wszyscy się tu mieszczą. Nie ma z tym problemu, bo historia oparta jest na absurdalnym pomyśle – mimo konkretu w rodzaju graficznego podzielenia rękawiczki na mieszkania. Nikt tu nikogo nie zagryzie i nie pożre, nikt nie będzie dla nikogo zagrożeniem – obok siebie zamieszkają między innymi żaba, zając czy niedźwiedź. W końcu to rękawiczka pełna cudów.

Sama opowiastka jest bardzo prosta i ogranicza się do pojedynczych zdań na kolejnych rozkładówkach – można nawet na takiej historii uczyć się czytać. Dzieci szybko zapamiętają bieg wydarzeń i bohaterów, powtarzalność sytuacji pozwala też na rozbudzanie ciekawości. Zawiera element humoru, tak cenionego przez maluchy: każdy odbiorca będzie sobie wyobrażać, jak możliwe jest zrealizowanie niemożliwego – na tym polega główny urok bajki. Do tego wyrazista puenta z sytuacją bardziej realną.

Romana Romanyszyn i Andrij Łesiw ilustrują ten picture book – istnieją tu obok siebie dwa style. Jeden to grafiki komputerowe, sprowadzanie obrazków do czarno-białych symboli, czasem – mocno skomplikowanych rysunków, czasem – ikonek, do jakich jest przyzwyczajone pokolenie wychowywane na komputerach. Ikonki pozwalają na przykład na zapamiętanie, kto zamieszkał już w rękawiczce – to jak wizytówki na drzwiach. Jeśli ktoś sądzi, że niemożliwe, by w rękawiczce zmieściło się tak wiele różnych zwierząt, otrzyma przekrój „domu”, który pokaże, jak zwierzęta urządzają się w nowych lokalach. I w takich obrazkach nie brakuje humoru: niektórzy nie dość, że zajmują sporo miejsca, to jeszcze więcej przestrzeni potrzebują na swój dobytek (w przypadku zająca to olbrzymia nadgryziona marchewka). Czarno-białe grafiki może na pierwszy rzut oka nie przykuwają uwagi tak bardzo – ale po bliższej analizie ujawniają zestaw ciekawych pomysłów i rozwiązań, które rozśmieszą dzieci. Z kolei kolorowe kolaże przypominają o proweniencji bajki. „Ludowość” realizuje się w tym wypadku we fragmentach dzianin przycinanych (niestety, tylko komputerowo) do kształtów kolejnych bohaterów bajek. Wilk czy żaba z włóczki mają dorabiane w programie graficznym pyszczki – a różne ściegi i kolory wełny pozwalają na zaakcentowanie ich charakterów. Wprawdzie to rozwiązanie pomysłowe i przykuwające uwagę, jednak kiedy na rodzimym rynku istnieją twórcy potrafiący po prostu stworzyć z różnych materiałów wizerunki bajkowych zwierząt – mniej imponuje.

„Rękawiczka” to publikacja, która pomoże zainteresować się baśniami i bajkami z różnych stron świata – dla najmłodszych to okazja do poznawania rozmaitych historii i legend. Jest prosta, za to rozbawi i mocno wpłynie na wyobraźnię. Warto po nią sięgnąć.

Komentarze
Udostepnij
Tags: , ,