Recenzje

Wojna z innej perspektywy

Daniel Siemens: Szturmowcy. Prószyński i S-ka, Warszawa 2019 – pisze Izabela Mikrut.

Mieli budzić strach. Jeszcze w czasach, kiedy w wojnę wierzyli nieliczni. Później stukot ich butów podczas często organizowanych przemarszów nagrywali dziennikarze. O drugiej wojnie światowej znacznie częściej pisze się i mówi z perspektywy ofiar niż z ujęcia oprawców – Daniel Siemens postanawia jednak uporządkować wiadomości na temat Oddziałów Szturmowych NSDAP i dokonuje swoistej syntezy danych w książce „Szturmowcy”.

Podział na części pojawia się w tomie naturalnie, jest po prostu konsekwencją przemian w ramach samej organizacji – autor podąża za historią, ale mniej interesuje go kontekst, w jakim działali szturmowcy, bardziej – jak uzasadniane było ich istnienie i co działo się wewnątrz oddziałów. Pokazuje czytelnikom cykl przemian, wnika w struktury, chociaż w stereotypowym ujęciu nie znalazłoby się nic, na co trzeba zwrócić uwagę. Siemens przedstawia odbiorcom pierwszy etap funkcjonowania SA (i rozwiązanie jednostek), a następnie – rośnięcie w siłę, aż do przejęcia władzy przez Hitlera. Opisuje działania SA podczas okupacji aż po echa nazizmu i próby wskrzeszenia szturmowców w świadomości radykalnych nacjonalistów. Proponuje zatem pełne omówienie tematu – sześćsetstronicowa książka staje się ważnym przypisem do komentarzy dotyczących drugiej wojny światowej.

Autor rezygnuje z odnotowywania kolejnych jednostkowych przypadków, chociaż od takiego zaczyna – sytuację z domu pewnego robotnika z Górnego Śląska, który stracił życie w wyniku ataku mężczyzn z pobliskiego „batalionu szturmowego” traktuje jako wprowadzenie do obrazów okrucieństwa i bezwzględności. Dość szybko jednak dochodzi do (sensownego) wniosku, że na nic będzie dokładanie kolejnych dowodów okrucieństwa: rejestr śmierci nie pomoże w poznaniu zasad funkcjonowania organizacji, ani w odnotowaniu jej znaczenia w czasach wojennych. Dlatego też Siemens przechodzi do przedstawiania struktur SA. Odwołuje się do tematów z perspektywy społecznej, sprawdza metody budowania „wizerunku” członka SA, testuje przy okazji nieprzystające do ogólnego obrazu – funkcjonujące niekiedy nawet na prawach plotki – spostrzeżenia (w rodzaju homoseksualizmu w szeregach szturmowców). Odnosi się do charakterystycznych zachowań sposobów działania (typowe dla SA było napadanie grupą na pojedynczych ludzi). Wszystko w tonie beznamiętnym, prowadzi Daniel Siemens narrację historyczną, naukową, ale nie hermetyczną, tak, żeby mógł dotrzeć ze swoją pozycją do zwykłych czytelników zainteresowanych tematem. Unika ocen i wnioski pozostawia odbiorcom, wystarczająco precyzyjnie nakreśla kolejne sytuacje, żeby zainteresowani mogli wyrobić sobie zdanie na temat oddziałów SA. Prowadzi opowieść rzetelnie, stara się zgłębić każdy charakterystyczny dla szturmowców temat, oferuje czytelnikom komplet informacji – ale bez odniesień do imiennych przykładów. Podejście syntetyzujące bardzo dobrze się tu sprawdza, nie przenosi uwagi na samo okrucieństwo, a na pomysł istnienia SA – i miejsce w historii.

„Szturmowcy” to książka, która przedstawia szereg ważnych wiadomości na marginesie wielkiej narracji o drugiej wojnie światowej i o rozwoju nazizmu. Siemens przygląda się w niej cichemu przyzwoleniu na przemoc, więc zupełnie osobną konsekwencją jego lektury staje się przestroga przed rozprzestrzenianiem się zła. Tom ma jednak w pierwszej kolejności wartość informacyjną, a jego konstrukcja powoduje, że czytelnicy w pełni będą mogli poznać temat nieczęsto eksponowany.

Komentarze
Udostepnij
Tags: ,