Recenzje

Wrażenia wakacyjne

Agnieszka Tyszka: Zosia z ulicy Kociej na wygnaniu. Nasza Księgarnia, Warszawa 2019 – pisze Izabela Mikrut.

Nadchodzą wakacje i Zosia, bohaterka rozrastającego się stale cyklu Zosia z ulicy Kociej, trafia razem z rodziną do Ośmiu Dębów (zwanych przez Manię Ośmioma Zębami). Ten wyjazd ma kilka przyczyn, a jednym staje się… stan przedcukrzycowy mamy. Agnieszka Tyszka próbuje tym samym zasugerować odbiorcom, jak ważne są regularne badania, a do tego – podpowiada, że czasami złe emocje i nastroje są powodowane przez zbliżającą się chorobę – warto zatem obserwować swoje organizmy i wyciągać odpowiednie wnioski. Drugą przyczyną gremialnego wyjazdu okazuje się potrzeba przeprowadzenia remontu – i rozbudowania domu przy ulicy Kociej. Fakt, rodzina Zosi zawsze przygarnia wszystkich potrzebujących, łącznie z kuweciarzami, czyli dziko żyjącymi w pobliżu kotami – i przydałoby się trochę więcej miejsca.

Dzieje się, jak zawsze u Agnieszki Tyszki, dużo i naraz. Dzieci spotykają ducha, Misio przeżywa swoją pierwszą miłość, Zosia z kolei już prawie zapomniała o Chrisie, który zapewne spotyka się z inną dziewczyną. Mania zasypuje wszystkich słowotwórczymi pomysłami, które – automatycznie – zachęcają do lektury poprzednich części książki, tak, żeby dowiedzieć się, skąd wzięły się kolejne przeinaczenia słów. Autorka znajduje trochę miejsca na prezentację lokalnych atrakcji turystycznych i zabytków (w końcu w wakacje można też pozwiedzać otoczenie). Do tego trochę wskazówek pedagogicznych – Zosia czasami dzieli się z dziećmi swoimi przemyśleniami albo wrażeniami, przedstawia sytuacje, za którymi nie przepada (straszne historie, na przykład o duchach, wywołują w niej potem problemy ze snem). W tomie jest oczywiście mnóstwo zwierząt – i to pupili różnych gatunków, tak, żeby każdy znalazł dla siebie coś, co zachęci go do śledzenia tekstu. Agnieszka Tyszka dba o to, żeby było wesoło w pierwszej warstwie lektury – w drugiej można się nieco zadumać nad życiem jako takim, razem ze skłonną do refleksji bohaterką. Zosia z ulicy Kociej dość spokojnie przyjmuje wszystko, co przynosi jej życie, nie walczy z losem i nie buntuje się przeciwko niczemu, dobrze czuje się w swoim środowisku, a nawet z radością obserwuje rozwój młodszej siostry. To bohaterka wycofana, na pierwszy plan wybija się Mania (chociaż tym razem nie tworzy własnych historyjek). Zosia przede wszystkim relacjonuje codzienny chaos – i tym trafia do czytelników. Zaprasza ich do świata, który mimo sporego zamieszania wydaje się sielankowy: tu wszyscy dobrze się dogadują, ciotka Malina służy kreatywnymi pomysłami na wszelkie okoliczności, więc o nudzie nie może być mowy. Każdy z dorosłych ma swój charakter, tak samo jak każde z dzieci – można rozpoznawać postacie po tym, jak reagują i jak radzą sobie z przeciwnościami losu.

„Zosia z ulicy Kociej na wygnaniu” to kolejny bardzo udany tomik. Agnieszka Tyszka imituje tu dziennik nastolatki, z kolei Agata Raczyńska idealnie wstrzeliła się ze stylem ilustrowania w rytm tej prozy – tak, że całość wypada bardzo przekonująco. Nie trzeba fantazyjnych fabuł, żeby pozwolić najmłodszym na cieszenie się dobrą lekturą.

Komentarze
Udostepnij
Tags: ,