Recenzje

Wspólnie spędzony czas

Małgorzata Cieślak: Gry i zabawy dla dzieci. Nasza Księgarnia, Warszawa 2020. (wznowienie) – pisze Izabela Mikrut.

Do stworzenia takiej publikacji trzeba wyobraźni i zamiłowania do zabaw z własnym dzieckiem. Coraz mniej jest jednak kreatywnych rodziców, dlatego książka Małgorzaty Cieślak nie tylko sprawdziła się na rynku, ale powraca jako drugie wydanie. „Gry i zabawy dla dzieci” to tom bardzo przydatny zwłaszcza dla tych dorosłych, którzy chcą zapewnić pociechom jak najlepszy start w szkolne życie – i pragną spędzać z maluchami dużo czasu, ale są bezradni wobec dziecięcych narzekań na nudę i sami nie potrafią wymyślić żadnych rozrywek. Co, swoją drogą, może stać się znakiem czasów – dzisiaj rodzice najczęściej sięgają po media i gadżety elektroniczne, żeby pozbyć się problemu – a tym samym odbierają dzieciom część kreatywnych zabaw i szansę na rozwijanie wyobraźni. Małgorzata Cieślak proponuje zajęcia dla dzieci… od pierwszego miesiąca życia. I nie należy się w tym dopatrywać echa wyścigu szczurów, tylko troski o najmłodsze pokolenie. Autorka spisuje drobiazgi, każdy pomysł na spędzenie czasu z dzieckiem uznaje za „grę”, której zasady warto przedstawić – rzetelnie komentuje kolejne zachowania, które z dystansu i dla bezdzietnych mogą wydać się infantylne. A przecież może bardzo ułatwić zadanie świeżo upieczonym rodzicom, zachęcając ich do ciągłego poszukiwania ulubionych zajęć malucha.

Na początku w ogóle trudno mówić o zabawach w klasycznym rozumieniu – to po prostu kontakty z dzieckiem, drobne łaskotki, śmieszne miny, zachowania, które rozśmieszą dziecko i zapewnią mu poczucie bezpieczeństwa. Tu inicjatywa należy do rodziców: to oni będą musieli „pracować” z maleństwem, zapewniać odrobinę fizycznego wysiłku, zachęcać do wykonywania określonych ruchów lub stymulować pewne reakcje. W pierwszej fazie gier i zabaw trudno o wkład ze strony dziecka – jednak wspólne spędzanie czasu zaprocentuje w przyszłości. Z czasem autorka rozbudowuje gry – rozszerza opisy, ale też szuka motywów, które wymagają nieco większych przygotowań. Pozostaje jednak w sferze dostępnej dla większości zwykłych ludzi – nie zmusza do wielkich zakupów w sklepach z zabawkami, uczy za to sensownego wykorzystywania surowców wtórnych oraz przyborów i narzędzi dostępnych w każdym domu, w którym jest maluch. Stopniowo zaczyna wprowadzać podziały na różne rodzaje gier i zabaw. Przypomina, jak zrobić teatr, jak wykorzystywać rozrywkę w edukowaniu pociech, jak zmuszać dzieci podstępem do zabaw ruchowych, a jak – do umysłowych. Podpowiada sposoby spędzania czasu w podróży czy w deszczowy dzień. Przedstawia również scenariusze na przyjęcia dziecięce – coś, co sprawdzi się zwłaszcza wtedy, gdy ma się pod opieką kilkoro dzieci.

„Gry i zabawy” to książka, która przyda się każdemu rodzicowi na starcie. Jeśli ktoś nie czuje się pewnie, chciałby jednak w pełni wykorzystywać potencjał dziecka i umożliwić mu dobry rozwój przez zabawę – może sięgnąć do tego tomiku i testować kolejne propozycje. Jest to publikacja, która przyda się w każdym domu i to na długo. Zwłaszcza w czasie, gdy rodzice są coraz bardziej zabiegani i zapracowani warto docenić jej przydatność.

Komentarze
Udostepnij
Tags: ,