Recenzje

Wyzwania

Pamela Druckerman: Piękna czterdziestoletnia. Wydawnictwo Literackie, Kraków 2021 – pisze Izabela Mikrut.

„Piękna czterdziestoletnia. Opowieść o dojrzewaniu do dorosłości” to kolejna prześmiewcza publikacja związana ze stylem życia (nie tylko we Francji, nie tylko dotycząca kobiet przekraczających czterdziestkę). Pamela Druckerman skupia się bowiem na absurdach i na zmaganiach z rzeczywistością. Bez względu na wagę poruszanego tematu, może rozśmieszać czytelników zestawem obserwacji.

„Piękna czterdziestoletnia” to krótkie rozdziały, w których autorka przybliża istotę bycia kobietą po czterdziestce – teoretycznie we Francji, w praktyce – wszędzie. Pamela Druckerman zamierza dodawać otuchy przez satyrę. Czterdziestoletnie kobiety są w jej ujęciu wykluczane z publicznego dyskursu: młodsze są doceniane za wdzięk, urodę (i wiek), starsze trafiają z racji wyrównywania szans. Te, które wchodzą w wiek średni stają się niewidzialne dla wszystkich. Pamela Druckerman przywraca im miejsce w refleksji i w ocenach sytuacji społecznych. Analizuje kolejne problemy i wyzwania, a czasami sięga po dość nietypowe rozwiązania, jak wtedy, kiedy organizuje mężowi ekstremalnie niezwykły prezent urodzinowy i musi zmierzyć się z szeregiem problemów, jakich by się nie spodziewała (zyskuje za to większą popularność i rozbudza ciekawość co do dalszego ciągu). Czterdziestka to konflikt wyglądu i umysłu: ludzie z zewnątrz dostrzegają, że przeszło się granicę między „mademoiselle” i „madame” – co podkreśla jeszcze bolesny charakter przemiany. Z kolei same zainteresowane wciąż czują się młodo i myślą, że jeszcze nie dorosły. Na tym zderzeniu opiera się spora część tomu.

Pamela Druckerman opowiada o relacjach ludzi – tych przyjacielskich i tych najbardziej intymnych, o miejscu w społeczeństwie, o wychowywaniu dzieci (lub radzeniu sobie z problemem starzejących się rodziców). Może przyjrzeć się kwestii przydatności zgromadzonych doświadczeń lub przeanalizować drogę kariery. Szuka też doświadczeń mniej uniwersalnych, między nimi jest kwestia terroryzmu: to prowadzi do opowieści o strachu. Za każdym razem autorka przedstawia krótkie komentarze do kolejnych odkryć i wniosków. Jeśli momentami czytelników przygnębi, to po to, by za chwilę ich rozbawić lub dodać im otuchy. Wyzwań jest sporo, każdy przystanek w tej relacji wiąże się z jakimiś komplikacjami – ale nie chodzi o to, żeby odbiorców dobić, raczej – żeby zaprezentować im specyficzne podejście, dystans ratujący psychikę. „Piękną czterdziestoletnią” czytać można jako socjologiczne refleksje dotyczące dzisiejszej rzeczywistości lub jako zestaw indywidualnych odkryć i przeżyć autorki. Pamela Druckerman wie, jak prowadzić opowieść, żeby zaintrygować. A tym, którzy potrzebują pocieszenia, proponuje krótkie wyliczenia na koniec każdej części. Przedstawia tu mocno skrócone refleksje na temat bycia osobą po czterdziestce (i sposobów rozpoznawania tego zjawiska). To niemal satyra, która świetnie koresponduje z właściwymi rozdziałami – sprawdza się Pamela Druckerman jako uważna obserwatorka codzienności, ale też jako autorka, która sama poszukuje przygód i tematów, a nie czeka na inspirację. Dla czytelników ma sporo ciekawostek i spostrzeżeń wartych uwagi. „Piękna czterdziestoletnia” to kolejny tom Pameli Druckerman, który ma bestsellerowy charakter i spodoba się poszukiwaczom anegdot.

Komentarze
Udostepnij
Tags: ,