Recenzje

Zrobili swoje

O koncercie “Ważne piosenki” zespołu Raz Dwa Trzy w Chorzowskim Teatrze Ogrodowym pisze Barbara Englender.

Sięgnięcie po teksty Wojciecha Młynarskiego, jednego z najwybitniejszych polskich tekściarzy, wymaga odwagi graniczącej z brawurą. Nie inaczej było w 2007 roku, jeszcze przed falą koncertów poświęconych jego twórczości i reedycji płyt, gdy Raz Dwa Trzy wydawało album zatytułowany po prostu Młynarski.

Dziś już wiemy, że płyta zarejestrowana 10 czerwca 2007 w studiu im. Agnieszki Osieckiej przyniosła jedne z ciekawszych wersji piosenek autora Jeszcze w zielone gramy. To aranżacje równocześnie zachowujące ich pierwotny charakter, jak i nieco „rozsadzające” pierwsze wersje, przez wprowadzanie weń nie tylko powiewu świeżości, ale i charakterystycznej poetyki znanej z utworów Raz Dwa Trzy. Nieprzypadkowo zresztą pierwszą zarejestrowaną na krążku piosenką jest Idź swoją drogą: zespół Adama Nowaka czyni to konsekwentnie od lat, a płyta poświęcona Wojciechowi Młynarskiemu nie jest wyjątkiem od tej reguły.

Album ten zderza ze sobą utwory bardzo intymne, wyciszone, jak niezwykle ważny w wymowie Tak jak malował pan Chagall, z silnymi manifestami politycznymi (jak Przetrwamy), teksty ewidentnie komiczne z prawdziwie dramatycznymi w przesłaniach. Czyni to na podobnej zasadzie, na jakiej Wojciech Młynarski w jednej piosence potrafił połączyć, wydawałoby się, błahy, osadzony w prozie życia temat z głębszą, czasem nawet przeszywającą, refleksją (a także ostrą, choć często z oczywistych powodów zakamuflowaną, satyrą).

Utwory doskonale znane, nucone przez całe pokolenia, a także przecież zyskujące coraz to nowe covery, w ujęciu Raz Dwa Trzy błyszczą. Oczywiście nie wszystkie rozwiązania przekonają tradycjonalistów, jednak na tę płytę składa się mistrzostwo Młynarskiego w połączeniu z wrażliwością i pomysłami Raz Dwa Trzy.

Płytę Młynarski zespołu Raz Dwa Trzy zdobi okładka inspirowana tablicą z literami, na wzór tej, jaką spotkać można w gabinetach okulistycznych. Każdy kolejny rząd znaków jest coraz mniejszy, co przypomina rozwiązania obecne stale w piosenkach Młynarskiego, eksponujących detal, wychodzących od poszczególności codziennych historii. Ów test na ostrość widzenia zarówno teksty Mistrza, odświeżone po latach, jak i nowe pomysły aranżacyjne członków zespołu, zdają wyśmienicie.


Tekst pochodzi z gazety festiwalowej Chorzowskiego Teatru Ogrodowego „Sztajgerowy Cajtung”

 

Komentarze
Udostepnij