Recenzje

Życiowo–aktorski zielnik Anny Seniuk

O monodramie „Księga ziół i nie tylko” Anny Seniuk zaprezentowanym w Ostrowcu Świętokrzyskim pisze Krzysztof Krzak.

To był wyjątkowy Międzynarodowy Dzień Teatru w Ostrowcu Świętokrzyskim, mieście, w którym teatr zawodowy nigdy nie istniał i nie istnieje, a i gościnnie bywa nie za często. 27 marca 2023 roku wystąpiła tu jedna z najznakomitszych polskich aktorek teatralnych i filmowych, Anna Seniuk, związana od 20 lat z Teatrem Narodowym w Warszawie (wcześniej ze Starym Teatrem w Krakowie i stołecznymi: Polskim, Powszechnym, Ateneum).

Przy okazji okazało się, że informacje jakoby „Życie pani Pomsel”, którego premiera odbyła się we wrześniu minionego roku w warszawskim Teatrze Polonia był pierwszym monodramem w dorobku artystycznym Anny Seniuk, nie są do końca ścisłe. „Księga ziół i nie tylko”, monodram, z którym aktorka wystąpiła w Ostrowcu Świętokrzyskim miał swoje przedpremierowe prezentacje w czerwcu 2022 roku podczas finału Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego Sam na Scenie w Słupsku (spektakl nosił wtedy tytuł „Księga ziół, czyli jak uleczyć duszę i ciało…”).

Monodram to autorskie przedsięwzięcie Anny Seniuk, która – wykorzystując swoje wieloletnie doświadczenie profesorskie w Akademii Teatralnej w Warszawie – sama opracowała scenariusz, posiłkując się głównie tekstami węgierskiego prozaika i poety Sándora Máraiego. Tytułowa „Księga ziół” wydana w 1943 roku w Budapeszcie (pięć lat przed wyjazdem twórcy na emigrację) jest do dziś na Węgrzech jedną z najpopularniejszych, obok „Żaru”, książek tego autora. To zbiór przemyśleń, refleksji, wskazówek, prawd elementarnych, ale też paradoksów pełnych mądrości dotyczących spraw różnego kalibru ważkości, takich jak podróżowanie, miłość (także ta do zwierząt), zdrowie, czytanie książek, kąpiel, teatr, ojczyzna, które wespół z tekstami innych autorów posłużyły znakomitej aktorce do osobistej wypowiedzi na temat własnych doświadczeń scenicznych i życiowych. Anna Seniuk wykorzystuje w swoim monodramie, który sama żartobliwie nazywa swoistą odmianą stand upu, teksty takich autorów, jak Ludmiła Marjańska, Anna Świrszczyńska, Wisława Szymborska, Małgorzata Hillar, Władysław Broniewski, Zbigniew Herbert, Jan Twardowski, Tadeusz Różewicz doskonale korespondujące z przemyśleniami Sándora Máraiego i osobistymi refleksjami aktorki, która dzieli się z widzami swoimi przemyśleniami, anegdotami z 60–letniej kariery scenicznej i spotkań z ludźmi. Często robi to w formie udramatyzowanej, stosując minimalistyczne elementy scenografii i kostiumów, a ponadto wykazując ogromny dystans do siebie. Zaskakuje prezentując swoją ulubioną – jak wyznała – rolę, którą jest… Pchła Szachrajka z wiersza Jana Brzechwy.

Wspomniana wcześniej prezentacja „Księgi ziół” w Słupsku odbyła się w ramach wieczoru mistrzowskiego. Śmiało rzec można, że taki sam pokaz mistrzostwa miał miejsce w Ostrowcu Świętokrzyskim. Anna Seniuk pokazała, że z najprostszego tekstu, krótkiej refleksji literackiej, nieskomplikowanego wiersza (choćby z „Lokomotywy” Tuwima) można zrobić aktorską kreację, perełkę wywołującą zachwyt i podziw. Doskonały warsztat, po prostu kunszt aktorski wysokiej próby, a jednocześnie charyzma płynąca z osobowości tej artystki powoduje, że słuchałoby jej się z równym zainteresowaniem nawet wówczas, gdyby czytała informacje o roślinkach zawartych w rzeczywistym, nie metaforycznym, zielniku.

Fot. Krzysztof Krzak

Komentarze
Udostepnij
Tags: